Aktualny numer

Sportowcy ze skaryszewskiej

30 marca minęło 15 lat od śmierci Aleksandra Czuperskiego, wybitnego pływaka, zawodnika i trenera piłki wodnej, wychowawcy pokoleń waterpolistów. On i jego siostra – Józefa „Buba” Czuperska – na trwałe zapisali się w historii polskiego sportu wodnego.
Mówiono o nich, że wychowali się na nadwiślańskiej plaży. Ich dzieciństwo i młodość związane były z ulicą Skaryszewską, gdzie rodzina Czuperskich zamieszkała ok. 1936 r. w nowo wybudowanej kamienicy pod numerem dziesiątym. Przy tej samej ulicy, po sąsiedzku (pod ósemką) znajdowało się gimnazjum im. gen. Jakuba Jasińskiego, do którego uczęszczał Aleksander.
Stanisław Czuperski, ojciec Olka i Buby, był kolejarzem, pracował jako maszynista parowozu na kolei warszawsko-brzeskiej. W wolnych chwilach uprawiał wioślarstwo (należał do Koła Wioślarzy Warszawskich). Ze Skaryszewskiej niedaleko było nad Wisłę, do usytuowanej w pobliżu Saskiej Kępy przystani Braci Kozłowskich, gdzie szkołę nauki pływania prowadziła Józefa Czuperska, żona Stanisława i mama przyszłych sportowców. W wydzielonych na rzece basenach, pod okiem instruktorki, uczyły się pływać panny z dobrych domów. Oprócz tego na miejscu znajdowała się popularna wśród warszawiaków plaża, prysznice, wypożyczalnia sprzętu, strzelnica, restauracja, a nawet… czytelnia. Wiele czasu musiały tam spędzać dzieci państwa Czuperskich – Buba i młodszy od niej o trzy lata Aleksander. Pod okiem matki oboje stawiali pierwsze kroki jako pływacy. Już jako bardzo młodzi sportowcy świetnie się zapowiadali.
Czternastoletnia Buba (1920-1993), uczennica praskiego gimnazjum Zofii Łabusiewicz, wzięła udział w siedmiokilometrowym wyścigu Wilanów–Warszawa, którego organizatorem był oficerski Yacht Club. Przypłynęła na metę na 11. miejscu, jako pierwsza z pań, dystansując 73 bardziej doświadczonych pływaków. Zawody odbywały się w trudnych warunkach – woda w rzece miała tego dnia temperaturę zaledwie 17 stopni Celsjusza. Obserwujący wydarzenie dziennikarze zanotowali: „Mamy tutaj do czynienia z pewnością z nieprzeciętnym talentem, którym winien się zaopiekować związek pływacki”. Nie był to jedyny wyścig z Wilanowa, w którym Buba wzięła udział, uzyskując świetne rezultaty. W rodzinnym archiwum zachował się m.in. dyplom z sierpnia 1955 r. za zajęcie I miejsca w zawodach, które odbyły się w ramach pamiętnego Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów.
W kolejnych latach Buba pływała już jako zawodniczka AZS, zdobywając w 1937 r. mistrzostwo Polski na dystansie 200 m stylem klasycznym. Następnie związała się z CWKS Legia, gdzie pracowała jako trenerka sekcji pływackiej i sędzia sportowy. Opiekowała się m.in. młodziutką Agnieszką Osiecką, która z sukcesami uprawiała pływanie. Sama Agnieszka wspominała w swoich dziennikach, że jej trenerem na początku lat 50. XX w. był Aleksander, którego nazywała po przyjacielsku „Olusiem”. W „Szpetnych czterdziestoletnich” pisała o nim: „Nasz trener, człowiek świętej cierpliwości – Olek Czuperski – wiązał ze mną pewne nadzieje”.
Aleksander Czuperski zadebiutował w 1937 r., podobnie jak siostra, w wyścigu z Wilanowa, zdobywając puchar dla najmłodszego uczestnika. Uprawiał pływanie, ale dość wcześnie zainteresował się popularną przed wojną dyscypliną – piłką wodną. W czasie okupacji uczestniczył w konspiracyjnych zawodach pływackich rozegranych w 1943 r. Brał też udział w Powstaniu Warszawskim. W trudnych powojennych warunkach, wobec braku infrastruktury, zainicjował treningi i zawody pływackie na Wiśle. W mistrzostwach Warszawy w 1946 r. wystąpił w barwach klubu Elektryczność, wygrywając na dystansach 200 i 400 m stylem dowolnym oraz 100 m stylem grzbietowym. W 1948 r. jako waterpolista Elektryczności po raz pierwszy zdobył mistrzostwo Polski w tej dyscyplinie.
Potem przez długie lata trenował i pracował w Legii, gdzie łączył rolę zawodnika, kapitana drużyny piłki wodnej i trenera sekcji. Dzięki jego metodom szkoleniowym warszawscy zawodnicy zaczęli osiągać znakomite wyniki. Z drużyną Legii jedenastokrotnie zdobył tytuł Mistrza Polski w waterpolo. Po raz ostatni w 1965 r. Z tego powodu team legionistów okrzyknięto nawet „watermonopolistą”. Ciężko przeżył likwidację sekcji, zamknięcie i zniszczenie basenów Legii. Do końca miał nadzieję, że drużyna odrodzi się i znów będzie osiągać sukcesy.
Jolanta Wiśniewska
Autorka, starszy kustosz Muzeum Warszawskiej Pragi, dziękuje pani Helenie Czuperskiej i panu Jackowi Czuperskiemu za udostępnienie fotografii rodzinnych. Tekst powstał dzięki akcji gromadzenia pamiątek, prowadzonej przez Klub Sąsiada Skaryszewska 10 przy współpracy Muzeum Warszawskiej Pragi, Oddziału Muzeum Warszawy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *