Kultura

Czy „Praga” to „wypalony las”? (cz. 6)

Autor historycznego cyklu, który powoli kończymy, a którego pełną wersję znajdą Państwo (na co bardzo liczymy) w wydaniu książkowym, szuka odpowiedzi na pytanie, skąd wzięła się miejscowa nazwa prawobrzeżnych terenów stolicy Polski. Przypomnijmy, że podważył ustalenia, zgodnie z którymi nazwa ta pochodzi od „prażenia”, czyli wypalania. Zdaniem autora warto dokładniej zbadać wątek obecności Czechów na średniowiecznym Mazowszu i ich wpływu na powstawanie nazw miejscowych.
Chociaż ród Rawitów należał do wybitnych i odgrywał znacząca rolę polityczną w naszych dziejach, nie znajdziemy potwierdzenia tego faktu w dziełach Jana Długosza. W czasach, gdy sławny kronikarz pisał swoje „Klejnoty”, w Polsce działali niesławni przedstawicieli rodu. Był wśród nich Łukasz Słupecki h. Rawa, o którym mówiono, że jest opętany, Jakub Snopkowski h. Rawa, sprawca napadu na klasztor w Busku, zdrajca Piotr Grot h. Rawa, walczący w armii węgierskiej czy wreszcie Kochan h. Rawa, który na rozkaz Kazimierza Wielkiego utopił w Wiśle księdza Baryczkę, piętnującego króla za utrzymywanie stosunków pozamałżeńskich.
Ze względu na brak najdawniejszych materiałów źródłowych, a także zapisków sądowych na Mazowszu, odtworzenie pełnego obrazu historii pobytu Rawitów skazane jest z góry na fragmentaryczność. Nie ulega jednak wątpliwości, że rozpad rodu na gałęzie dzielnicowe, z których każda rozpadła się na szereg pobocznych gałązek rodzinnych, nie spowodował zatraty poczucia jedności rodowej. Pamięć wspólnego pochodzenia znalazła silną podporę w zawołaniu Rawa, w imionach agnatycznych, a także we wspólnym godle rodowym. Herb Wrszyców/Rawitów zachował się bowiem w niezmienionym kształcie we wszystkich gałęziach rodu, dzięki czemu utrzymywały one świadomość rodowej łączności oraz wspólnej tradycji. Do swojego herbu Rava przyjęli wiele setek nobilitowanych Litwinów, Rusinów i Polaków. Herbarze podają, że znakiem panny na niedźwiedziu posługiwało się 250 rodów.
Po Rawitach pozostało niewiele śladów materialnych, za to wiele toponimicznych śladów w nazwach miejscowości Mazowsza: Warszawa, Prandotów, Rawicz, leżąca nieopodal Łowicza, Niedźwiada, Załuski, a także nazwa rzeki, wcześniej zwanej Rawą, a przemianowanej na Rawkę, oraz warszawska Praga.

Co zatem wiemy…
Spróbujemy zatem zreasumować dotychczasowe ustalenia, wynikające z potwierdzonych źródłowo faktów historycznych i przekonajmy się, czy osiągnęliśmy zamierzony na wstępie efekt naszych prac.
Rozpoczniemy od źródła informacji Jędrzeja Słowaczyńskiego o pochodzeniu nazwy Praga. Wojciech Grzymała mógł posiadać tę wiedzę z najlepszych źródeł, czyli od znakomitych badaczy i znawców historii Polski średniowiecznej: Karola Sienkiewicza i Juliana Ursyna Niemcewicza h. Rawicz, z którymi współpracował w Towarzystwie Historyczno-Literackim w Paryżu.
Wiemy, że Rawici, jak wynika z treści prowadzonej od przeszło 600 lat kroniki, nowo powstającym osadom i ich częściom nadawali zazwyczaj nazwy przypominające im miejsca, które musieli opuścić, uchodząc z Czech.
Udało nam się odnaleźć zapomniane informacje, wskazujące na prawdopodobne przybycie czeskich Wrszyców na ziemie Piastów w orszaku księżniczki Dobrawy.
Wykazaliśmy liczne przykłady kultywowania tak wspólnej pamięci, obejmującej przechowywanie imion członków grupy krewniaczej, którzy w istotny sposób wpłynęli na osiągniecie wysokiej pozycji pośród elit nowej Ojczyzny oraz nazw przypominających pierwotne żupy rodowe.
Udowodniliśmy, że w okresie kształtowania się nazw na obszarze Polski Rawici byli rodem na tyle potężnym, wpływowym, rozsiedlonym i zakorzenionym, zarówno w skali krajowej, jak i mazowieckiej, że mogli podołać trudowi założenia miejsc osadniczych, w których występuje nazwa odetniczna Praga.
Podążając za badaniami profesora Kazimierza Pacuskiego, ustaliliśmy, że na prawym brzegu Wisły, w niedalekiej odległości od Warszawy, Rawici posiadali leżące w ziemi liwskiej: Czerniejewo, Kłodzie, Łączkę i Rososz Trzemuszkę, Jaczewo oraz 10 włók we wsi Komory. Ponadto byli właścicielami Załusek, Sochocina-Praga i Sochocina-Suchardy oraz, jak ustalił profesor Jan Wroniszewski, miejscowości Niepiekły.
W trakcie badań udało się ponadto wykazać, że biskupi płoccy, zwłaszcza wywodzący się z mazowieckich Gozdawitów, będący właścicielami znacznych obszarów po prawej stronie warszawskiego odcinka Wisły, mieli nie tylko możliwość, ale również wywodzący się ze starej plemiennej pamięci powód, by nazwać jedną ze swych osad nazwą przypominającą przybyszom starą Ojczyznę.
Odkryliśmy, że w kilkunastu miejscach na terenie Polski, gdzie występuje patronimiczna nazwa Warszawa, nawiązująca do agnatycznego imienia Wrszowców, odnajdziemy jako założycieli potwierdzonych źródłowo Rawitów.
Podobny rezultat osiągnęliśmy, poszukując związku Rawitów z nazwą odetniczną Praga. Na 47 przebadanych przypadków aż w 38 uzyskaliśmy wynik wskazujący jako założyciela (lub właściciela) przedstawiciela jednego z rodów wywodzących swe korzenie z Czech: Rawitów, Odrowążów lub spokrewnionych z nimi mazowieckich Gozdawitów i Abdanków.
Waldemar Włoszczak
(dokończenie w następnym numerze)

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *