Miejsca i ludzie

Zielony salon Pragi

Historia parku Skaryszewskiego, najpiękniejszego parku Warszawy, który w 2009 r. uzyskał tytuł Najpiękniejszego Parku w Polsce oraz trzecie miejsce w konkursie na Najpiękniejszy Park w Europie, zaczyna się od… krowich mord.
„Gdy przed prawie stu laty rozpoczęto urządzanie parku Skaryszewskiego (Paderewskiego), były to tereny miejskiego pastwiska między Saską Kępą a zanikającą łachą wiślaną, której pozostałością jest dziś Jeziorko Kamionkowskie. (…) Połączenie drogowe nowego mostu z Pragą wymagało usypania grobli (dziś to aleja Zieleniecka) z ozdobnym przepustem nad łachą wiślaną, względy zaś reprezentacyjne nie pozwalały, aby wylot trasy nazwanej imieniem cara Mikołaja II trafiał wprost na krowie mordy”, pisze w swojej książce „Korzenie miasta” Jerzy Kasprzycki.
A cóż może być bardziej reprezentacyjnego niż park? Według planów wybitnego ogrodnika Franciszka Szaniora utworzono zatem park w kształcie trapezu, z szerokimi alejami przystosowanymi dla pojazdów konnych, kaskadą i bogatą szatą roślinną. Urozmaicono płaski i monotonny krajobraz, zakładając cztery połączone ze sobą i z Jeziorkiem Kamionkowskim stawy oraz usypano wzniesienia we wschodniej części parku. Park nazwano Skaryszewskim – od miasteczka Skaryszew, leżącego na owych podmokłych łąkach z krowami.
Był rok 1905. W kolejnych etapach projektu wykonano dalsze urozmaicenie rzeźby terenu, nasadzono rośliny i zbudowano śluzę z mostem na kanale łączącym Jeziorko Kamionkowskie z Wisłą. Dla administracji parku zostały zbudowane dworek i budynki gospodarcze. W roku 1914 powstały dwa place zabaw dla dzieci, zaś nad Jeziorkiem Kamionkowskim pływalnie, przystań wioślarska, pierwsze miejskie boisko sportowe oraz korty tenisowe. Na terenie parku wybudowano kawiarnię, wodospad oraz założono rosarium i ogród daliowy. W 1925 r. park uzyskał ozdobne żelazne ogrodzenie, które przetrwało do lat 50. XX wieku. W roku 1928 park Skaryszewski został powiększony w kierunku północnym i wschodnim. Zajmuje teraz teren o powierzchni ponad 55 ha.
W 1929 r., w dziesięciolecie powołania Ignacego Paderewskiego na stanowisko premiera Rzeczypospolitej, park nazwano jego imieniem. W 1989 r. u wejścia do parku stanęło popiersie patrona.
Po wojnie trzeba było ratować park zniszczony podczas działań w 1944 r. Dosadzono tysiące drzew i krzewów, uzupełniając aleje, szpalery i żywopłoty.
Park Skaryszewski od 1973 r. wpisany jest do rejestru zabytków.
Wielka inwentaryzacja
Wiele osób być może pamięta niedawną gorącą dyskusję na temat rewitalizacji Skaryszaka, jak popularnie zwą park mieszkańcy. Zarząd Oczyszczania Miasta chciał przywrócić grodzenie i wyciąć stuletnie drzewa. Pierwsze argumenty przeciwko temu planowi wysunęli naukowcy, dokonując inwentaryzacji parku. Dzięki niej ZOM i my wszyscy dowiedzieliśmy się, jak cenny jest to obszar i że nie powinno się wprowadzać tu żadnych zmian. Naukowcy dowiedli, że park jest wyspą dobrego klimatu. Znajdziemy tu klony złociste, dęby czerwone, modrzewie i srebrne świerki. Są też miłorzęby japońskie, cisy, magnolie, wiązy, buki, daglezje, cypryśniki, jałowce, forsycje i dzikie ozdobne jabłonie. Rośnie tu ponad 20 tysięcy drzew i krzewów, z których najstarsze mają po około 100 lat.
Park Skaryszewski jest jedynym miejscem w Warszawie, w którym można usłyszeć śpiew słowików – rdzawego i szarego. Na całym Mazowszu tylko tutaj występuje rzadki grzyb – gwiazdosz szorstki. Zachwyca bogactwo parkowej fauny. Znajdziemy tu bowiem chronione małże, ślimaki, pająki, ważki i motyle. Świetnie mają się tu krety, nietoperze, myszy polne i leśne, rodzina bobrów na wyspie, jeże i liczne wiewiórki. A podobno przemykają tu i zające…
Rzeźby i pomniki
W latach 20. i 30. XX w. postawiono w parku kilka pięknych rzeźb. W rosarium przygląda się różom „Tancerka” Stanisława Jackowskiego, nad stawem zachodnim można podziwiać „Kąpiącą się” Olgi Niewskiej, nad stawem wschodnim „Rytm” Henryka Kuny, a także rzeźbę „Faun” Józefa Biernackiego. W 1932 r. Ignacy Jan Paderewski polecił na własny koszt wystawić w parku pomnik amerykańskiego pułkownika Edwarda M. House’a, życzliwego Polsce doradcy prezydenta USA Wood-
rowa Wilsona. Po wojnie, w latach pięćdziesiątych, został on zniszczony. Odbudowano go dopiero w roku 1992. Warto także zobaczyć kapliczkę projektu Janusza Alchimowicza, która w 1937 r. stanęła obok wodospadu. Podczas drugiej wojny światowej pełniła funkcję skrzynki kontaktowej ruchu oporu. Inne stojące w parku pomniki i obeliski to: wiecznie malowany sprayem Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej, pomnik pamięci Poległych Lotników Brytyjskich 1944 (został odsłonięty 4 listopada 1988 r. przez premier Margaret Thatcher, a w 1996 r. miejsce to odwiedziła królowa brytyjska Elżbieta II), płyta pamięci Saperów Polskich Armii Krajowej, płyta pamięci poległych w II wojnie światowej Sportowców-Akademików oraz głaz i płyta upamiętniająca Polaków, którzy zginęli 11 września 2001 r. w ataku terrorystycznym na World Trade Center w Nowym Jorku. Co roku przy tym głazie odbywają się rocznicowe uroczystości z udziałem przedstawicieli ambasady USA.
Kawiarnie i kajaki
Zmęczeni historią spacerowicze mogą odpocząć w parkowych kawiarniach i knajpkach – Misiance, Figaro Parku, Dzikim Lokatorze czy Przystani (to dawny kultowy Bar pod Pstrągiem). Rozrywce służy muszla koncertowa, w której latem odbywają się koncerty i pokazy w kinie letnim, a która niebawem doczeka się generalnego remontu i dachu nad widownią. Kino letnie zaprasza również na seanse w knajpce Przystań. Sportowym uciechom służy siłownia plenerowa, po jeziorku Kamionkowskim można pływać kajakiem wypożyczonym w Przystani, jest kort tenisowy i stadion klubu Drukarz. W parku widzi się też przez okrągły rok wielu biegających, a w grafik praskich wydarzeń wpisały się dwa tradycyjne biegi – Bieg Noworoczny i Bieg Wedla, których trasy prowadzą parkowymi alejami. Do niedawna odbywał się tu także Półmaraton Praski BMW, ale usunięto jego biegaczy na błonia pobliskiego stadionu PGE Narodowego.
Gdy w 2016 r. Praga-Południe obchodziła stulecie przyłączenia do Warszawy, tutaj odbyły się dwudniowe związane z tym uroczystości. Co roku w lipcu Skaryszak udzielał także gościny Świętu Francji.
Co robić w Skaryszaku?
Wszystko, czego dusza zapragnie a prawo nie zabroni. I to jest właśnie urok tego miejsca. Tu można wyciągnąć się na trawie, poszaleć z psami, tu dzieci mają swobodę, a koty są wyprowadzane na spacery. Uprawia się tu nordic walking, biegi, jeździ w zależności od pory roku na nartach, sankach, rowerze lub rolkach. Można się zaszyć w rosarium, koło kaskady lub w dowolnie wybranym zakątku i wypoczywać, kontemplując uroki przyrody. Do parku przychodzi się gremialnie na liczne imprezy, festiwale, do kina i na tort bezowy do Misianki. Albo po prostu spaceruje. Są tacy, którzy codziennie robią kilka rund główną aleją. Najlepsze jest jednak to, że park Skaryszewski jest piękny i zaskakujący o każdej porze roku i dnia. Kto nie wierzy, niech sprawdzi.
Anna Lenar

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *