Aktualności

Zbyt łatwe obietnice

Ostatnia sesja Rady Dzielnicy Praga-Południe nie przebiegała zgodnie z porządkiem obrad. Na sali pojawili się goście, którzy twierdzili, że występują w imieniu warszawskich lokatorów mieszkań komunalnych i socjalnych. Przyniesiono i rozwinięto przygotowane wcześniej transparenty oraz tablice z informacjami o oczekiwaniach protestujących.
Sytuacja była trudna, gdyż z jednej strony w państwie prawa obowiązuje konieczność procedowania i prowadzenia obrad zgodnie z przepisami, z drugiej zaś mieliśmy na sali chaos, przekrzykiwania i wznoszone przez protestujących populistyczne hasła. Powodem protestu jest brak centralnego ogrzewania w wielu lokalach komunalnych na terenie dzielnicy. Ich mieszkańcy są skazani na korzystanie z drogiego ogrzewania elektrycznego.
W większości takich lokali mieszkają rodziny, których sytuacja materialna nie jest łatwa, a wysokie rachunki za energię elektryczną są obciążeniem przekraczającym ich możliwości.
Protestującym, którzy domagali się m.in. natychmiastowego podłączenia budynków do miejskiej sieci c.o., warto jednak przypomnieć kilka faktów.
Kompleksowy program przyłączania budynków do sieci c.o. ruszył w naszej dzielnicy dopiero w ostatnich latach. Poprzednicy z PiS do 2007 roku naprawdę zrobili w tej sprawie niewiele, a wręcz nic. Mało tego, nawet nie mieli planów jakichkolwiek działań w tym kierunku. To po zmianie władzy, od roku 2007, na Pradze-Południe podłączono do miejskiej sieci 51 budynków, czyli 804 lokale mieszkalne. Wiele z nich równocześnie ocieplono i wyremontowano.
Sieć ciepłownicza nie pokrywa obszaru całej dzielnicy i konieczna (oraz kosztowna) jest jej rozbudowa. Dlatego też budynki będą podłączane stopniowo, w miarę rozbudowy sieci. Takie działania muszą być prowadzone w uzgodnieniu z dostawcą ciepła – firmą Veolia. Prace nad rozbudową sieci i nowymi podłączeniami nabierają tempa, ale naprawdę nie są zależne od kaprysu władzy, tylko od wielu czynników zewnętrznych: możliwości technicznych, zapewnienia środków w budżecie, zaplanowania węzłów cieplnych itp. Dopiero na końcu można dokonać samego przyłączenia, co też nie dzieje się z dnia na dzień (bo z dnia na dzień to można sobie na przykład przyznać 65 tys. nagrody).
Trudnym problemem są kamienice objęte roszczeniami, w których zgodnie z prawem nie można dokonywać inwestycji i kosztownych remontów.
Władze Pragi-Południe podejmują również działania polegające na instalowaniu, tam gdzie pozwalają na to warunki techniczne, kotłów gazowych, tańszych niż ogrzewanie elektryczne. Jednak w tym przypadku również trzeba uwzględnić możliwości przebudowy kominów czy instalacji wentylacyjnych.
W tym i następnym roku planowane jest podłączenie do miejskiej sieci c.o. kolejnych 26 budynków, a do roku 2025 dalszych 34 kamienic z naszej dzielnicy.
Warto na koniec przypomnieć, że gospodarowanie energią elektryczną to domena premiera i rządu. Może zamiast zajmować się przyznawaniem sobie nagród, trzeba było opracować program, który pomógłby najskromniej sytuowanym mieszkańcom i ich rachunki za energię elektryczną uległyby zmniejszeniu? To można zrobić bardzo szybko, uchwalić jeszcze szybciej, nie trzeba kosztownych i czasochłonnych inwestycji. To akurat można zrobić z dnia na dzień…
Bożena Manarczyk

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *