Aktualności

Telefony komórkowe

Jeżeli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami telefonu komórkowego lub smartfona, warto przeanalizować kilka kwestii, m.in. związanych z opłacalnością utrzymania tego mobilnego urządzenia. Ja osobiście, po wielu perturbacjach z wszystkimi chyba operatorami telekomunikacyjnymi, doszedłem finalnie do wniosku, że lepiej jest utrzymywać telefon na kartę niż w abonamencie. Oczywiście posiadanie abonamentu jest wygodne i zapewne dla wielu z Państwa niekwestionowanym sposobem utrzymania komunikacji z najbliższymi. Ja jednak przytoczę kilka przykładów, które spowodowały, że zobowiązaniom umownym mówię stanowcze: NIE.
Nie pamiętam dokładnie, czego dotyczyły moje pierwsze zastrzeżenia w umowach z Erą GSM czy Plus GSM (to wcześniejsze nazwy T-mobile’a i Plusa), z pewnością jednak tych umów nie przedłużałem. Pamiętam natomiast jedną z moich ostatnich umów w sieci Play, zakończoną sporem o ilość zużytych w ramach abonamentu kilobajtów (to były początki internetu w telefonie, więc megabajty były dobrem luksusowym). Play twierdził, że zużyłem kilkanaście kilobajtów więcej, niż miałem w pakiecie abonamentowym, i podliczył mi to ekstra zużycie na blisko 200 zł. Podobno ceny tego transferu danych wynikały z jakiegoś załącznika, z którym podobno miałem się zapoznać w momencie podpisywania umowy albo, cytując słowa operatora, „Musiałem się z nimi zapoznać, skoro zaakceptowałem warunki umowy”. Problem w takich sytuacjach polega na tym, że firma telekomunikacyjna podsuwa nam do podpisania umowę, w której znajduje się informacja, że zapoznaliśmy się i akceptujemy wszystkie wymienione w niej załączniki (niekoniecznie widząc te załączniki), albo dostajemy do przeczytania i podpisania stos papierów (w tym załączniki), których rzecz jasna nie czytamy.
Operatorzy, a zwłaszcza reprezentujący ich handlowcy, często wykorzystują ten fakt, podpisując umowy z osobami starszymi. Nie dopowiadają wszystkich szczegółów dotyczących umowy, wskazując jedynie na pozytywne aspekty jej zawarcia. Często prowadzi to do komplikacji prawnych, jak też do tzw. spirali zadłużenia.
Jeżeli dodatkowo mamy ważną umowę z innym operatorem, to może się okazać, że rachunki zostaną zdublowane. Wówczas czeka nas interwencja w odpowiednim organie nadzorczym, gdyż każdy z operatorów uważa, że jesteśmy jego klientem.
Odrębną kwestią pozostaje fakt, iż przeniesienie swojego numeru z jednej sieci do drugiej czasami również stanowi spore wyzwanie. Wszystkie te wydarzenia sprawiły, iż uznałem, że ta forma korzystania z telefonu komórkowego w moim przypadku się nie sprawdza. Dzięki rozmowom ze znajomymi dostrzegam również inne problemy, wynikające z posiadania telefonu w abonamencie. Brak ustawienia różnego rodzaju blokad powoduje, że możemy odbierać telefony przychodzące z innych krajów, odbierać (nie daj Boże odpowiadać na nie!) płatne SMS-y premium czy też kupować wszelkiego rodzaju „dobra”, oferowane przez internet, takie jak dodatki do gier, za które operator odpowiednio nas podliczy.
Warto również przemyśleć zmianę operatora komórkowego. Można to zrobić właściwie bez żadnych przeszkód, a nasz nowy operator powinien załatwić za nas wszelkie formalności, oczywiście poza wypełnieniem i przesłaniem stosownego wniosku. Niestety, podczas takiej operacji również czyhają na nas różne niebezpieczeństwa. Spotkałem się z przypadkiem, gdy stary operator szybko dezaktywował numer telefonu, przez co nowy operator nie zdążył go „przechwycić”. W postępowaniu przed Urzędem Komunikacji Elektronicznej żaden z nich nie poczuwał się do winy, w związku z czym numer został utracony, a sam Urząd stwierdził, że w tego typu kwestiach technicznych nie jest władny nic więcej konsumentowi pomóc.
Ja osobiście korzystam z telefonu na kartę u jednego ze znanych operatorów, płacąc mu raz w miesiącu (bez przymusu rzecz jasna) kwotę 25 zł, w ramach której mam połączenia telefoniczne, SMS-y do wszystkich i tyle internetu, że nigdy go nie wykorzystuję. Jeżeli ktoś ma problem z jednorazową płatnością za nowy telefon, polecam pierwszy lepszy sklep, który umożliwia zakup takiego telefonu na raty.
Czekam na kontakt i Państwa propozycje kolejnych tematów. Można pisać, dzwonić i mejlować do redakcji, jednak zachęcam do interaktywnej dyskusji na facebookowym profilu: https://www.facebook.com/senioraporadnik oraz do zgłaszania swoich uwag na adres email: [email protected]
Pablo

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *