Aktualności

Rozpoczęliśmy obchody stulecia!

W poniedziałek, 26 lutego, w Teatrze Powszechnym spotkali się parlamentarzyści, radni m.st. Warszawy, radni Pragi-Południe, radni sąsiednich dzielnic, wiceprezydent Warszawy, zarząd dzielnicy Praga-Południe, przedstawiciele zarządów zaprzyjaźnionych dzielnic, kombatanci (ze 104-letnim Kazimierzem Klimczakiem na czele), pracownicy instytucji kultury, lekarze, społecznicy, harcerze, reprezentanci Rady Seniorów i związków emerytów, przedstawiciele obu uniwersytetów trzeciego wieku, działacze Rad Osiedli, szefowie spółdzielni mieszkaniowych, mieszkańcy naszej dzielnicy i wielu innych znakomitych gości. Okazją była XLV Uroczysta Sesja Rady Dzielnicy Praga-Południe, zwołana z okazji inauguracji dzielnicowych obchodów stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Na widowni zabrakło jedynie radnych Prawa i Sprawiedliwości z Dzielnicy Praga-Południe.
Zebranych powitał wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Karol Kowalczyk. Po wprowadzeniu pocztów sztandarowych i odśpiewaniu hymnu Rzeczpospolitej Polskiej, głos zabrała wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska. Poinformowała m.in. o wydarzeniach, jakie z okazji stulecia niepodległości czekają na warszawiaków.
Postawmy na Pragę-Południe przyszłości!
Burmistrz Tomasz Kucharski powiedział m.in:
Radość wspólnego przeżywania nie zwalnia nas od pytań trudnych: dlaczego musieliśmy tę niepodległość odzyskać? Jak w końcu osiemnastego wieku doszło do utraty suwerenności przez duże środkowoeuropejskie, istniejące od ośmiu wieków państwo? (…)Myślę, że siedzący na tej sali znają odpowiedź na te pytania. My, Polacy, od wieków dajemy dowody męstwa i patriotyzmu, gdy ojczyzna jest w potrzebie. Jesteśmy jednością, gdy nadciąga katastrofa. W czasach pokoju stajemy się jednak podzielonym i skłóconym społeczeństwem. Zamiast budować stabilną pozycję kraju, wadzimy się i rozmieniamy nasze ideały na drobne. Tracimy na wewnętrzne spory energię, którą można by spożytkować dla wspólnego dobra.
Celnie oddają to słowa wielkiego Polaka, św. Jana Pawła II:
„Wolność jest w niebezpieczeństwie tam, gdzie ludzie ograniczają swe spojrzenia tylko do kręgu własnego życia i nie są gotowi angażować się bezinteresownie na rzecz innych”.
Tak stało się w drugiej połowie osiemnastego wieku, gdy okazało się, że zanikł w nas instynkt samozachowawczy, gdy jako naród, jako organizm społeczny, zgubiliśmy gdzieś gen przetrwania i zmysł bezpieczeństwa! W 1795 r. miał miejsce trzeci, ostateczny rozbiór. Na nic zdała się nowoczesna Konstytucja Trzeciego Maja. Na nic zdał się insurekcyjny zryw Kościuszki w obronie istnienia państwa polskiego. Było za późno.
Pamięć o tym powinna być dla nas przykładem, jakich błędów nie popełniać, oraz drogowskazem do dalszych poczynań. Pytanie brzmi, czy naprawdę wyciągnęliśmy wnioski z nauki, jaką dała nam historia?
W roku 2018, w którym słowo „niepodległość” odmieniane jest i będzie w naszym kraju przez wszystkie przypadki (…), warto przez chwilę zastanowić się, czym wobec owej niepod-
ległości jest zatem „podległość”, czyli «zależność od kogoś» albo «pozbawienie wolności». Czy naprawdę byliśmy „niepodlegli” przez mijające sto lat?
Po 1918 roku prawdziwej niepodległości i suwerenności mieliśmy w rzeczywistości niewiele! (…) Naprawdę możemy zatem mówić tylko o dwóch okresach pełnej suwerenności Polski: o dwudziestoleciu międzywojennym, latach 1918-1939 i czasie od roku 1989 do dnia dzisiejszego.
Dlatego wciąż musimy to powtarzać: wolność nie jest nigdy dana raz na zawsze! Pamiętajmy, jak łatwo ją stracić! Przed jej utratą obronić nas może jedność myślenia i działania. Spory są dobre, gdy stają się impulsem do działania, a nie gdy naruszają rację stanu. Nie dajmy się podzielić. W jedności siła.
Chciałbym, żebyśmy dzisiaj rozpoczęli świętowanie (…), pamiętając, że wszyscy – jak tu się zebraliśmy – jesteśmy częścią minionego stulecia. Że naszym działaniem dołożyliśmy cząstkę do zmian, jakie zaszły wokół nas. Że kontynuując ciężką, systematyczną pracę naszych poprzedników, zmieniliśmy ubogą peryferyjną wieś, jaką niegdyś był Grochów i jego okolice, w tętniące życiem, przyjazne mieszkańcom miasto wielkości Rzeszowa.
Cieszy nas, że Praga ocalała z wojennej pożogi, ale po wojnie, gdy odbudowywano ze zgliszczy lewy brzeg Wisły, zostawiono Pragę i prażan nieco na uboczu. Przez lata nasza dzielnica zmieniała się, ale nie na miarę oczekiwań i ambicji jej mieszkańców. Pięknie brzmiące hasła o Pradze jako przedmurzu stolicy nie wpłynęły na przyśpieszenie cywilizacyjne. Wciąż stoją tu stuletnie kamienice pozbawione podstawowego wyposażenia. Problemów nam nie brakuje. Dopiero w ostatnich latach, w okresie prawdziwej niepodległości, mocno przyśpieszyliśmy proces wychodzenia z owego zapóźnienia.
Nie byłoby tego, gdyby nie dokonania naszych mieszkańców: wielkich artystów – pisarzy, poetów, plastyków i muzyków, wybitnych naukowców i architektów, lekarzy i nauczycieli, społeczników i polityków, znanych aktorów i sportowców. Ich lista jest naprawdę imponująca.
Świętując stulecie niepodległości, skupmy się jednak na przyszłości. Na tym, jaką drogę wytyczamy naszym następcom. Nie żyjmy wyłącznie przeszłością, gdy trzeba codziennie, krok po kroku budować dzień jutrzejszy.
Postawmy na Pragę-Południe przyszłości!
Wkraczając w nowe stulecie, przekażmy następcom naszą wiedzę i doświadczenie. Niech staną się one opoką, na której zbudują swoje marzenia przyszli mieszkańcy!
Przed nami i naszymi następcami stoją wielkie wyzwania inwestycyjne, społeczne i kulturalne, które przełożą się zapewne nie tylko na wielkość i prestiż naszej dzielnicy, ale przede wszystkim na komfort życia jej mieszkańców. Obwodnica śródmiejska, nowe linie tramwajowe, budowa jednej z najnowocześniejszych sal koncertowych Europy, jaką będzie nowa siedziba Sinfonii Varsovii, nowe szkoły i domy kultury, tak bardzo oczekiwana trzecia linia metra, dbałość o tereny zielone, walka ze smogiem, rozbudowa sieci centralnego ogrzewania, rewitalizacja – to kamienie milowe ciągłego podnoszenia jakości życia mieszkańców.
Gorąco wierzę, że tak jak zmieniła się przez ostatnie lata, tak Praga-Południe zmieniać się będzie nadal. Niech historia będzie dla nas kompasem zmian, a nie bagażem. Niech uczy nas, jak żyć w zgodzie i nie popełniać błędów naszych przodków.
Bez współpracy nie zbudujemy jutra, o jakim marzymy.
Stójmy twardo na ziemi, twórzmy konkretne, możliwe do zrealizowania plany i nie dajmy się uwieść mało realnym mrzonkom i chwytliwym hasłom.
Gorąco wierzę w to, że my i nasi następcy udźwigniemy ten ciężar, że zrealizujemy najważniejsze plany i damy naszym mieszkańcom radosną, spokojną i bezpieczną przyszłość.
Polska jako syn
marnotrawny
Następnie na mównicy pojawił się ksiądz prałat Andrzej Kuflikowski, proboszcz parafii św. Ojca Pio na Gocławiu, który przypomniał, iż obchodzone stulecie niepodległości jest ledwie częścią ponad tysiącletniej historii naszego kraju. Mówił o jedności Polaków, o synach jednej ziemi i jednej ojczyzny. Nawiązał też m.in. do przypowieści o synu marnotrawnym, wskazując, że nasz kraj był przez lata zagubiony, zanim wrócił do domu ojca, do swej ojczyzny.
Wykład historyczny
Zebrani wysłuchali także wykładu dr. hab. Grzegorza Nowika, pisarza i publicysty, pracownika Instytutu Studiów Politycznych PAN. Nasz grochowski harcmistrz, przewodniczący ZHR od 2016 r., przypomniał trudności, z jakimi borykały się władze odrodzonego państwa polskiego w 1918 roku. Mówił m.in. o różnicach wewnętrznych połączonych ziem, o problemach politycznych, z których genialnie wybrnął Józef Piłsudski.
Po wykładzie wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Karol Kowalczyk odczytał zebranym specjalne stanowisko Rady Dzielnicy, a następnie wraz z burmistrzem podpisali „Akt Inauguracji Obchodów Stulecia Odzyskania Niepodległości przez Polskę w Dzielnicy Praga-Południe m.st. Warszawy”.
Medale dla zasłużonych
Po podpisaniu aktu odbyła się uroczystość wręczenia medali, które dwa lata temu, z okazji stulecia przyłączenia Grochowa, Saskiej Kępy i Gocławia do stolicy, wybito specjalnie dla uhonorowania osób, które swoją działalnością przyczyniają się do jej rozwoju. Podczas uroczystej sesji otrzymali je: wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska, dyrektor Centralnej Biblioteki Wojskowej dr Jan Tarczyński, dyrektor Szpitala Dziecięcego przy ul. Niekłańskiej dr Małgorzata Stachurska-Turos, prezes zarządu Szpitala Grochowskiego dr Witold Bromboszcz oraz Stanisław Gałązka, prezes SBM Grenadierów.
Część artystyczna
W części artystycznej pojawił się 80-osobowy chór ze Szkoły Podstawowej nr 86 w Wawrze pod kierownictwem Wojciecha Krzaka oraz uczniowie kamionkowskiego LXXII LO kierowani przez Ryszarda Jakubisiaka. Słuchaliśmy znanych i mniej „osłuchanych” pieśni, uczniowie deklamowali wiersze polskich poetów, obejrzeliśmy „ułańskie” scenki rodzajowe i tańce, fragment „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, a z olbrzymim aplauzem publiczności spotkał się polonez w wykonaniu uczniów i uczennic w strojach z epoki. Całość zwieńczyły wystrzały biało-czerwonego konfetti.
Po zakończeniu uroczystej sesji goście spotkali się w foyer teatru, gdzie czekał na nich specjalny tort i poczęstunek. Rozmowom kuluarowym nie było końca.

 

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *