Miejsca i ludzie

Każdy ma jakiś talent

Bum, bum, bum, tara, bum – poszło! Wesoło! Dowcipnie! Co tak smutno? To piosenka świąteczna! Nie śpij, masz być czujna, wchodzisz!
Takimi uwagami Krzysztofa Konrada i Borysa Somerschafa rozpoczęła się kolejna próba Nadwiślańskich Oddziałów Rezerw Artystycznych. Nie, to nie są przygotowania do festiwalu piosenki wojskowej. To szkolny Teatr N.O.R.A szlifuje świąteczny koncert zatytułowany figlarnie „Kocham karpia”, który niebawem zaprezentowany zostanie mieszkańcom (patrz podpis pod zdjęcie). Przypomnienie dla tych, którzy nie czytali poprzedniego wydania naszej gazety. Teatr Szkolny powstał w roku 2000, po utworzeniu w „Osieckiej” klasy o profilu artystycznym. Przez ponad 15 lat swej działalności propaguje przede wszystkim twórczość patronki szkoły – Agnieszki Osieckiej. Od początku istnienia opiekę artystyczną sprawuje Krzysztof Konrad, a muzyczną Borys Somerschaf.
N.O.R.A jest znana i pożądana. Dla niej Kasia przyjechała aż z Wejherowa, a Marta mówi, że czasami jest tak ciężko, że chce się odejść. To fakt, lekko nie jest – próby dwa razy w tygodniu, 40-50 koncertów rocznie, wyjazdy, konkursy. Ale Marta zaraz dodaje, poparta chórem innych „norowiczów”, że gdyby odeszła, to „chyba serce by się jej złamało”.
Swoją drogą, jest godne podziwu, w jaki sposób uczniowie liceum, także maturzyści, łączą miłość do N.O.R.Y z niemałymi obowiązkami szkolnymi i licznymi zainteresowaniami pozaszkolnymi. Chyba tylko dlatego, że wszystko sprowadza się do niezwyczajnej potrzeby artystycznego realizowania się. Nie tylko w Szkolnym Teatrze. Alicja gra w Teatrze Staromiejskim, Mateusz rysuje, Klaudia bierze udział w konkursach krasomówczych, Maciek gra na saksofonie, Zuzia tańczyła jazz, Mila jedzie na galę konkursu Piosenki Obcojęzycznej Jose’Song. I pewnie myślicie, że wszyscy chcą zostać aktorami i aktorkami? To prawda, dla wielu pierwszym zawodem, o którym myślą, jest aktorstwo. Ale także psychologia, pedagogika, kosmetologia, reżyseria dźwięku czy praca w dubbingu. W końcu każdy ma jakiś talent, tylko, jak mówi Krzysztof Konrad, trzeba go z niego wyciągnąć.
Do zobaczenia na koncertach!
AL

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *