Kultura

Czy „Praga” to „wypalony las”? (cz. 1)

Rozpoczynamy druk nowego cyklu historycznego, niezwykle ważnego nie tylko dla mieszkańców naszej dzielnicy, ale i wszystkich interesujących się historią. Jego autor podważa bowiem dotychczasowe ustalenia dotyczące nazwy miejscowej „Praga”, jaką zwykło się określać prawobrzeżne tereny stolicy Polski. Kto wymyślił, że nazwa Praga pochodzi od prażenia? I prażenia czego? Okazuje się, że prawda może być zupełnie inna…
„Na prawym brzegu Wisły, po stronie Pragi, u wylotu mostu Poniatowskiego, na wyniosłej skarpie łachy wiślanej leży odwieczny starożytny cmentarz „na Kamionku” zwany. Miejsce to jest najwyższym punktem terenu pobrzeża praskiego. (…) Stał tu przed wiekami kościół parafialny dla bardzo rozległej parafii, składającej się z włości biskupstwa płockiego: Kamion, Grochów, Kawęczyn; z włości królewskich: Bródna i Woli Ząbkowskiej, wreszcie z kilku wiosek szlacheckich: Targowe Wielkie, Targowe Małe (obecnie Targówek), Golędzinów, Załęże, Wola Goleńska i Praga”, pisał w 1920 r. ksiądz Wincenty Trojanowski w pracy „Kamionek i Praga. Z przeszłości historycznej prawego brzegu Wisły w Warszawie”.
Przed wiekami teren parafii był nizinny. Brzeg rzeki, obfitujący w łęgi, pełne ptactwa błota oraz pastwiska zachęcał do zakładania osad. Otaczające go lasy tworzyły dogodne warunki obronne. Sprzyjał także wymianie handlowej przy brzegu Wisły. Lewy brzeg rzeki był zbyt wysoki i nie posiadał, za wyjątkiem Ujazdowa i Solca, dogodnych warunków do handlu opartego o ten szlak wodny, ani do rozwoju rolnictwa.
W 1347 r. biskup płocki, powołując się na bliżej nieznane prawa, wymógł na Ziemowicie i Kazimierzu, synach księcia Trojdena, prawa do wsi Kamień. Dokument, wystawiony przez biskupa Klemensa, poświadcza zwrot przez książąt mazowieckich wsi „Kanowo w pobliżu Wisły i Targowe leżącej w pobliżu Kamiona”. W XIV wieku prawy brzeg Wisły był zatem praktycznie rozdzielony, a książętom mazowieckim pozostały tylko Żerań, Bródno i Słupno. Tarchomin, Kamion, Kawęczyn i Grochów należały do kapituły płockiej. W takim otoczeniu, w bliżej nieokreślonej przeszłości, powstała wioska szlachecka, a następnie duchowna, Praga, której właścicielami była rodzina Praskich.

Dlaczego Praga?

Powoli nazwą Praga zaczęto określać całą prawobrzeżną Warszawę. Do dziś nie wiadomo dlaczego, skoro składała się ona z pięciu różnych części, rządzących się autonomicznie. Stanowiły one tzw. jurydyki, posiadające własne odrębne władze i prawo. Najstarszą historycznie był Kamień, czyli obecny Kamionek, który składał się z czterech wsi „ludnych i obszernych”, jak pisał w roku 1934 Władysław J. Wójtowicz: Kamiona właściwego, Grochowa, Kawęczyna i Gocławia. Był to majątek znacznej wielkości, gdyż obejmował przeszło 150 łanów ziemi uprawnej (przyjmując, że łan to ok. 18 hektarów, daje to obszar 2700 ha). Dla porównania włości królewskie na Bródnie obejmowały w 1528 r. 27 łanów, a wspomniana wieś Praga liczyła zaledwie 2,5 łana.
Zarówno Władysław Korotyński („Jak i z czego wielka Warszawa powstała”, 1916), jak i wspomniany już ks. Trojanowski twierdzili, że nazwa wspomnianej wsi wywodziła się od nazwy miejsca, jakie powstaje po wypaleniu karczów i zarośli pod przygotowywaną glebę.
Podobną konstrukcję znaczeniową odnajdujemy w „Słowniku geograficznym Królestwa polskiego i innych krajów słowiańskich” z roku 1888. Autorzy tak definiują w nim nazwę Praga: „Początek tych osad (leżących na prawym brzegu Wisły – przyp. autora) i ich nazwy – sięgają zapewne odległej przeszłości, lecz ich zaludnienie i przekształcenie z leśnych na rolniczo-przemysłowe zaczyna się nie wcześniej zapewne jak w XVI wieku. Nazwa Praga oznacza osadę na wypalonym lesie założoną, od słowa prażyć – stąd nazwa Prażucha”.
Zastanawiało mnie przez lata, skąd przywołani autorzy zaczerpnęli swą wiedzę, uznając, że nazwa Praga pochodzi od wypalania, czyli prażenia lasu. Poszukując źródła tej informacji, doszedłem do wniosku, że ciekawsza będzie próba samodzielnego rozwiązania zagadki znaczenia nazwy i odnalezienia dostatecznie mocnych poszlak, by uzasadnić efekt poszukiwań.
Można przypuszczać, że zarówno Korotyński, Trojanowski, Handtke („Warstwy chronologiczne w nazewnictwie obszaru Pragi”, w: „Warszawskiej Pragi dzieje dawne i nowsze”, Warszawa 2006), a w ślad za nimi następni autorzy, powielili znaczenie nazwy, korzystając z definicji, jaką Zygmunt Gloger zaproponował w „Księdze rzeczy polskich” z 1896 r. Twierdził on, że nazwa związana jest z miejscem „pierwotnego gospodarstwa ogniowego, powstałego w wyniku wypalania coraz to nowego kawałka lasu celem pozyskania na czas jakiś nowiny pod pług. Miejsca takie przypominają nazwy: żary, żarki, pogorzałki, przegorzały, pogorzel, Praga, Łomża”. Tymczasem badania prowadzone w XX wieku przez prof. Henryka Samsonowicza pokazują, że Gloger mylił się w wielu swoich definicjach. Nie będę się teraz zagłębiał w meritum owych pomyłek, będzie na nie miejsce w ewentualnym wydaniu książkowym, jednak ich ujawnienie pozwala zastanowić się nad innymi definicjami Glogera, chociażby tymi dotyczącymi Pragi.
W dodatku Adam Wolff („Najstarsze osadnictwo Warszawy prawobrzeżnej” w: „Dzieje Pragi”, Warszawa 1970) zalicza nazwę Praga do tzw. nazw kulturowych i twierdzi, że nie jest ona odosobniona wśród nazw słowiańskich, polskich, a nawet, ściśle mówiąc, mazowieckich. W tomie 9 wydanych w 2013 r. „Nazw miejscowych Polski” znajdziemy 8 miejscowości noszących badaną nazwę, w tym Pragę Skaryszewską, Sochocino Praga, Pragę-Północ oraz Pragę-Południe. Natomiast w „Wykazie urzędowych nazw miejscowości i ich części” Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji z 13 grudnia 2012 r. nazwę Praga odnajdziemy 41 razy.

Zapomnijmy o „prażeniu”!

Rozpoczynając rozważania, przyjmujemy w ślad za Aleksandrem Gieysztorem („Praga najstarsza, między X i XIV w.”), że „uprawy wypaleniskowej imano się sporadycznie nie tylko we wczesnym średniowieczu, stąd nazwy tej (Praga – przyp. autora) tym czasem datować nie można”.
Spróbujmy zatem pokrótce prześledzić wyniki badań w zakresie nazewnictwa kulturowego oraz wyrażeń związanych z prażeniem.
Słowo „prażony” pojawia się po raz pierwszy w „Biblii królowej Zofii”, gdzie użyte jest w sformułowaniu dotyczącym obrzędowego pieczenia chleba. „Kapłani ustanowieni będą nad chlebem i obiatą chlebową (…) i nad chlebem prazonim w panwy”. Zwróćmy uwagę, że mowa tu o procesie odbywającym się w naczyniu, być może nawet pod przykryciem.
Z pisanego w latach 1807-1814 „Słownika języka polskiego” Samuela Bogumiła Lindego, dowiemy się, że „prażyć to nad ogniem piec, suszyć, skwarzyć, palić, piec, żółcić, dokuczać, bić wrogów czy porażać”. Od słowa prażyć Linde wywodzi takie pojęcia jak prażmo (potrawa z niedojrzałych kłosów zbóż) czy prażucha (rodzaj klusek z mąki gryczanej i pszennej). Wskazuje ponadto na pochodzenie od prażenia takich określeń jak prażanin i prażanka czyli osób pochodzących z Pragi, ale również nazwiska Prazki, Praski, wyraźnie wskazując na bezpośredni związek nazwy warszawskiej Pragi ze stolicą Czech. W ślad za żyjącym w latach ok. 1045-1125 ojcem czeskiej historiografii, kanonikiem Kosmasem, nazwę wywodzi od czeskiego słowa „prah”, będącego określeniem progu rzecznego.
To pierwsza próba innego zdefiniowania nazwy Praga, przedstawiona przez znawcę języków i kultury staropolskiej.
Wśród przykładów użycia wyrażenia „Praga” Linde podaje w swoim „Słowniku języka polskiego” nazwisko, które może być znaczące dla naszych badań. Wymienia Hieronima Prażanina (pisanego także jako Hieronim de Praga lub Hieronim z Pragi). Nie jest to bynajmniej precedens. Znamy nazwiska chrześcijańskich biskupów i innych znaczniejszych osób pochodzących z Czech, takich jak Herman de Praga, jeden z biskupów warmińskich w XIV w., czy działający w XIII-wiecznej Polsce franciszkanin Bartłomiej de Praga.
Czy zatem możemy mieć do czynienia z odetnicznym pochodzeniem nazwy Praga? Losy emigrantów nader często pokazują, że miejscom, gdzie się osiedlali lub gdzie tworzyli największe skupiska mniejszościowe, nadawali oni nazwy przypominające im ojczyznę lub strony rodzinne.
Kontynuując badania, sięgnijmy do zapisów z monumentalnej „Encyklopedii powszechnej” Samuela Orgelbranda z roku 1867. Wśród wymienionych już wyżej znajdziemy tam także takie wyjaśnienia pojęć, jak „prażec” – nazwę wczesnego lnu, służącego po wyprażeniu jako źródło nasion do kolejnych zasiewów, czy też „prażenie” jako wypalanie materiałów przy dostępie powietrza. O Pradze nadal ani słowa.
Waldemar Włoszczak

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *