Kultura

O konieczności poznawania historii Pragi (1)

Warszawska Praga posiada starą i piękną historię, nic więc dziwnego, że wywołuje zainteresowanie zarówno profesjonalnych badaczy z ośrodków akademickich, towarzystw i związków lokalnych, jak i tych mieszkańców, w znacznej części napływowych, którzy czynne poznawanie dziejów swojej małej ojczyzny traktują jako hobby, z biegiem czasu zamieniające się w życiową pasję. Prezentujemy dalszy ciąg cyklu historycznego jednego z takich pasjonatów.
Praga od wieków była świadkiem ważnych wydarzeń z dziejów Polski i było z nią związanych wiele wybitnych osobistości. Ich dokonania miały duże znaczenie ogólnokrajowe, a nawet międzynarodowe.
Trzeba o tym pamiętać, a aktywność zmierzającą do poznania przeszłości swojego regionu zawsze należy oceniać bardzo pozytywnie. Lokalna społeczność ma nie tylko prawo do takiej wiedzy. W obecnym czasie jest to wręcz patriotyczny obowiązek. Ponadto możliwość poznawanie własnej historii sprzyja integracji miejscowego społeczeństwa, zbliża je do siebie, uświadamia liczne ukształtowane przez wieki powiązania i zależności.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że bogata i niezwykle pasjonująca przeszłość Pragi powinna służyć promocji dzielnicy na zewnątrz.
Dzieje Pragi bez żadnej wątpliwości i fałszywej skromności dają taką możliwość.

Już sto lat temu…
Jeśli wpajając dziecku pierwsze wiadomości geograficzne i historyczne, dajemy mu przede wszystkim tematy ojczyste, to dziecko Warszawy winno zapoznać się z tym miastem, w którym dzieciństwo swoje przeżywa (…). Dziecku Stolicy należy opowiedzieć o dniach chwały i dumy, o dniach smutków i upokorzenia. Zwiąże to ducha dziecka z duchem miasta, ugruntuje przywiązanie do serca kraju, jakiem jest Stolica, nauczy je patrzeć inaczej, czuć głębiej, kochać goręcej, szanować i cenić, jak na to te stare mury zasługują. Dziecko Warszawy powinno obowiązkowo znać swoje miasto i rozumieć je, bo to jego gród rodzinny. Dziecko z prowincji powinno znać dzieje Stolicy, bo to serce kraju (…). W murach Warszawy rozgrywały się takie zdarzenia, które serce polskie muszą napełniać dumą, a pamięć miasta otacza je wieńcem nieśmiertelnej chwały, pisał w roku 1917 Aleksander Janowski w „Duchu Warszawy, pogadankach krajoznawczych o Warszawie”.
Zapis sprzed stu lat wskazuje kierunki działań, jakie i dzisiaj należy podejmować w celu popularyzowania wiedzy historycznej, kształtowania postaw patriotycznych, poczucia dumy narodowej i wrażliwości społecznej Polaków.
Tymczasem dzisiaj zbyt wielu mieszkańców Pragi, nie zna swojej dzielnicy, swojego miasta, nie rozumie go, nie utożsamia się z jego dziejami, nie docenia osiągnięć stolicy, nie oczuje przywiązania do niej.
Znaleźliśmy się zatem ponownie w momencie poprzedzającym odzyskanie niepodległości i powinniśmy od podstaw zacząć przywracać tożsamość Polaków, patriotyzm lokalny i poczucie dumy z bycia członkami społeczności nazwanych „małymi ojczyznami”.

Diagnoza
Obecny stan świadomości historycznej mieszkańców Pragi wskazuje na dwie główne przyczyny jej niskiego poziomu. Po pierwsze, prawdopodobnie niewielu spośród dzisiejszych dziadków czy rodziców przekazało w okresie dzieciństwa swym dzieciom wiedzę na temat niezwykłych losów Pragi, jej ścisłych związków z Warszawą, a przez to pośredniego wpływu na całą Polskę. Po drugie, informacja, wiadomość czy przekaz, z którym chcemy dotrzeć do określonego odbiorcy najlepiej gruntuje się w sercu i umyśle, gdy poparty jest doświadczeniami, pokazem, przykładem wskazanym w sposób, który rozbudzi zainteresowanie i chęć dalszego zgłębiania tematu. Dlatego tak ważne jest znalezienie środków przekazu, ale również dobranie treści, które „chwycą”.
Zadaniem badacza jest poszukiwanie prawdy w oparciu o źródła, a w przypadku ich braku stawianie hipotez i próba ich uzasadnienia. Praca historyka przypomina pracę detektywa prowadzącego wielowątkowe śledztwo, gdzie wciąż pojawiają się nowe ślady. Sukces osiąga się nie tylko w postaci uznania innych „detektywów” Satysfakcję powinno dawać powszechne uznanie, przejawiające się między innymi w wywołaniu potrzeby dyskutowania o badanym temacie.
W niniejszym tekście celowo pominąłem takie wydarzenia, które stanowią obecnie wiedzę podstawową o historii Pragi. W poprzednich artykułach tylko pokrótce przypomniałem zagadnienia związane z aspektami militarnymi historii Pragi, gdyż są powszechnie dostępne w dostępnych mediach. Publikacje Lecha Królikowskiego, Andrzeja Aksamitowskiego, Jana Bergera, Stanisława Herbsta, Janusza Miniewicza, Eugeniusza Szwankowskiego, Hanny Szwankowskiej, Teresy Wyderkowej i wielu innych badaczy, historyków, mediewistów i archeologów dostarczają nam wystarczającej wiedzy, by rozpocząć własne peregrynacje historyczne.
O odkryciu obu Ameryk, grobu Tutenchamona czy bitwie pod Grunwaldem napisano setki jeśli nie tysiące rozpraw naukowych, popularnonaukowych i artykułów mniej lub bardziej sensacyjnych. Obok wyżej wymienionych miejsc, nazwisk czy wydarzeń są również setki takich, które odcisnęły swe piętno nie tylko na losach zamieszkujących te obszary ludzi, ale stały się brzemienne w skutki dla całych narodów i ludów ościennych. Jednym z takich miejsc jest bez wątpienia Praga-Południe.
Pisząc swoje teksty, założyłem wybranie i zaprezentowanie czytelnikom takich informacji na temat Pragi, które powinny być dla Państwa zaskoczeniem, ciekawostką, często celowo pozostawioną bez komentarza, by pobudzić zainteresowanie i chęć dociekania źródeł informacji w celu ich potwierdzenia lub zakwestionowania.
Ciekawe są dzieje Pragi, właśnie niosę do redakcji artykuł pana mecenasa o Pradze. Może państwa to interesuje, to przeczytam niektóre wiadomości o Pradze? Ach doskonale, doskonale – wołały dzieci, a panie starsze prosiły bardzo doktorową o szczegóły z życia Pragi. Pani Gromadzka wyjęła spory zeszyt: trochę czytała, trochę mówiła, a wszyscy słuchali”, gawędził sto lat temu wspominany tu już Aleksander Janowski.
Jeśli pragniemy by wiedza historyczna została przyswojona i zapamiętana, mówmy o niej tak, by nas słuchano.

Specyfika Pragi
Od momentu włączenia Pragi w granice administracyjne Warszawy spostrzec można fascynujące z punktu widzenia wielu dziedzin naukowych zjawisko. Wcielone do stolicy obszary, pomimo wielowiekowego sąsiedztwa i stałych kontaktów społeczno-gospodarczych, licznych powiązań komunikacyjnych i towarzyskich z lewobrzeżną częścią, od samego początku postrzegane były jako odrębny, niejako napływowy element w strukturze stolicy. Polityka władz Warszawy w znikomym stopniu uwzględniała potrzebę integracji prawobrzeżnej i lewobrzeżnej części miasta, traktując Pragę jako miejsce z założenia przeznaczone dla ludzi uboższych, słabiej wykształconych, mniej zaradnych życiowo – po prostu obywateli drugiej kategorii: rzemieślników, kupców, kolejarzy i robotników przemysłowych. Praga nie była postrzegana jako pełnowartościowe miasto godne szacunku warszawskich elit. Ślady tych dysproporcji znajdziemy między innymi w specyficznej praskiej gwarze.
Znakomita znawczyni tematu Kwiryna Handke pisze: Przypisywane poszczególnym obszarom stolicy przyimki przestrzenne „w” oraz „do”, odnosząc się do Warszawy – mieszkam w Warszawie, jadę do Warszawy, w przypadku Pragi (podobnie jak i innych peryferyjnych części miasta) przyjmują postać „na” (mieszkam na Pradze, jadę na Pragę). Według badaczki taka systematyka wskazuje na zaszłość historyczną, wynikającą z pamięci o służebnej roli Pragi w stosunku do sąsiedniej Warszawy.
Marian Drozdowski, autor opracowania „Z dziejów społeczno-militarnych Pragi” wydanych w roku 1998, napisał: Praga jest przez cały okres swej historii biedniejszą siostrą, często nie lubianą, lewobrzeżnej Warszawy. Trudno się z tym stwierdzeniem spierać. Wypadałoby raczej uzupełnić powyższy tekst o zapis – biedniejszą, częściej dotykaną różnymi kataklizmami, jednakże pomimo tych przeciwności zawsze z dumą podnoszącą się z kolan.
(dokończenie za miesiąc)
Waldemar Włoszczak

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *