Oświata

Lato prawie bez wakacji…

W przededniu nowego roku szkolnego rozmawialiśmy z p. Ewą Adamską, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 312 im. Ewy Szelburg-Zarembiny przy ul. Umińskiego 12 na Gocławiu, o połączeniu jej szkoły w jedną ośmioletnią szkołę z Gimnazjum nr 28 przy ul. Umińskiego 11, kolejnym lecie prawie bez wakacji, remontach, nowych pracowniach i wyzwaniach.
– Kierowana przez Panią szkoła jest obecnie jedną z największych w Warszawie…
Od września będzie do niej uczęszczało 1713 uczniów nauczanych przez 188 pedagogów. Mówimy o sześciu oddziałach przedszkolnych, klasach I-VII oraz dwóch rocznikach gimnazjalnych. W szkole zatrudnionych będzie 66 pracowników obsługi i administracji. Liczba uczniów jeszcze wzrośnie, gdyż w okolicy wciąż oddawane są nowe mieszkania.
– Czy uczniowie będą musieli przechodzić przez jezdnię z jednego budynku do drugiego?
Na szczęście udało mi się tak wszystko zaplanować, żeby uniknąć spacerów przez ruchliwą ulicę. W budynku po gimnazjum uczyć się będą tylko siódmoklasiści i uczniowie wygaszanego gimnazjum.
– Taka olbrzymia liczba uczniów spowoduje zapewne, że będą się uczyć na dwie zmiany?
Niestety tak. Szkoła podstawowa będzie pracowała na zmiany. Druga zmiana kończyć będzie naukę o godz. 16.35. Nie dotyczy to uczniów z budynku gimnazjum. Większym problemem dla dyrektora i kadry pedagogicznej są trzy obowiązujące podstawy programowe – zreformowana (dla I, IV i VII klasy) i stara w szkole podstawowej oraz podstawa wciąż obowiązująca w gimnazjum. Pamiętajmy, że nauczyciele też mają za sobą niezwykle pracowite półrocze, gdyż poza obowiązkami dydaktycznymi musieli przejść odpowiednie szkolenia, związane z nową podstawą programową. Na szczęście nikogo nie musiałam zwolnić.
– Dla Pani to chyba nie pierwszy rok z wyzwaniami?
Jestem dyrektorką SP 312 od 1 września 1998 r. 19 lat temu pracowaliśmy w jednym budynku z XCIX LO im. Herberta, teraz połączono nas z gimnazjum. Muszę przyznać, że owe zawirowania czynią z nas placówkę nieco wyjątkową…
– Kiedy rozpoczęła Pani pracę nad przygotowaniem arkusza organizacyjnego szkoły?
W lutym. Wtedy dowiedziałam się, na jakie fundusze mogę liczyć. Ogrom prac modernizacyjnych, przygotowania nowych pracowni, remonty – to wszystko wymagało ścisłego zaplanowania. Dostałam od władz samorządowych ponad 400 tys. zł, co pozwoliło mi przygotować szkołę na nowe wyzwania. Otrzymałam pomoc ze strony zastępcy burmistrza odpowiedzialnego za oświatę w dzielnicy, pana Jarosława Karcza, mogę zawsze liczyć na panią naczelnik Wydziału Oświaty Marzennę Adamiak i jej pracowników. Bardzo pomogło nam sprawne działanie pana Roberta Sagana, dyrektora Dzielnicowego Biura Finansów Oświaty. Bez ich pomocy nie zdążyłabym z przygotowaniem szkoły.
124 tys. zł przeznaczyłam na remonty, 172 tys. zł pochłonął zakup nowych pomocy dydaktycznych, niezbędnych w zmienionym programie szkolnym, a 138 tys. zł wydaliśmy na materiały i wyposażenie szkoły. Przetargi i niezbędne remonty spowodowały, że po raz kolejny nie miałam wakacji…
– Na co konkretnie przeznaczyła Pani owe 434 tys. zł?
Na zakup pomocy dydaktycznych dla zerówek, na pomoce naukowe do nowych pracowni przedmiotowych. Reforma wprowadziła do szkół podstawowych m.in. chemię, fizykę, biologię, geografię i doradztwo zawodowe. Musieliśmy uzupełnić zestaw lektur w bibliotece, doposażyć blok sportowy. Żeby te pracownie urządzić, musiałam dokonać w nich niezbędnych remontów, doprowadzić wodę, zbudować zlewy i umywalki, itp.
Pełną specyfikację potrzeb w tym zakresie przygotował mój zastępca, pan Piotr Brodziak. Ogrom pracy wykonała również pani Izabela Kalita-Brodziak, która pomogła mi przygotować pełną dokumentację dotyczącą remontów.
Pragnę bardzo podziękować wszystkim pracownikom za ogromny wkład pracy włożony w przygotowania do roku szkolnego 2017/2018. Jesteście Państwo wyjątkowi i jak zawsze mogę na Was liczyć!

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *