Miejsca i ludzie

Nasza Baśka kochana…

Barbara Kolińska, ps. „Baśka”, porucznik Armii Krajowej, uczestniczka Powstania Warszawskiego, grochowianka od urodzenia, 3 czerwca skończyła 95 lat!
Pani Barbara, która każe mówić do siebie Basia lub Baśka, to postać niezwykła z wielu względów. Nie sposób pominąć jej czynów żołnierskich, bohaterstwa i poświęcenia. Już w lutym 1941 roku, mając niespełna 19 lat, wstąpiła w szeregi Związku Walki Zbrojnej, by od lutego roku 1942 zostać  żołnierzem Armii Krajowej. Od początku związana z Grochowem, była łączniczką dowódcy Rejonu III ppłk. Tadeusza Schollenbergera ps. „Rakowski”. W swoim mieszkaniu przy Fundamentowej 44 przechowywała meldunki i „bibułę”. Udostępniała je także na zebrania konspiracyjne. Wiele razy przenosiła broń. Od pierwszego dnia brała udział w powstaniu. Gdy Niemcy uciekli na lewy brzeg, „Baśka” przedostała się ze swoim plutonem przez Wisłę do Puszczy Kampinoskiej. Wpadła w ręce Niemców, ale zdołała uciec z transportu. 20 stycznia 1945 przeszła przez ruiny Warszawy i po skutej lodem Wiśle wróciła do domu na Grochów. Po wojnie pracowała jako księgowa.
Do dziś czynnie działa w Środowisku Żołnierzy Armii Krajowej 6-XXVI Obwodu Praga AK. Dziełem jej życia jest monografia VI Obwodu. Była współinicjatorką nadania nazwy Park VI Obwodu Armii Krajowej parkowi przy ul. Podskarbińskiej.

Basiu kochana, życzymy Ci dwustu lat w szczęściu i zdrowiu!
Przyjaciele

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *