Aktualności

Z klasykiem nie po drodze

Nieubłaganie zmierza do finału demontaż państwa prawa kilkanaście miesięcy temu uruchomiony przez Prawo i Sprawiedliwość w procesie „dobrej zmiany”. Gdy tylko minister Ziobro dokończy „deformę” wymiaru sprawiedliwości, w zasadzie pozostanie tylko okiełznanie samorządu terytorialnego. Potem ma być już tylko „dobrze”, a dla „lepszego sortu” państwo będzie jak nowe.

Batalię, mającą na celu zohydzenie mieszkańcom samorządu lokalnego, PiS rozpoczął już dawno i prowadzi ją wielotorowo. Na naszym, stołecznym i dzielnicowym, podwórku widać to wyraźnie. Pomysły z gatunku „Lex Sasin”, pseudo konsultacje metropolitalne, komisja z nadzwyczajnymi uprawnieniami w sprawie reprywatyzacji w Warszawie, utrącenie inicjatywy PO, zmierzającej do uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej dla Warszawy, dochodzenia prokuratorskie i lekką ręką rzucane oskarżenia o łapownictwo pod adresem pani prezydent i jej zastępców – to tylko ostatnie, duże operacje, jakie w tej batalii przeprowadziło PiS.

To „wojenne” wzmożenie tak rozochociło jednego z radnych PiS Rady Dzielnicy Praga-Południe, że na ostatniej Sesji Rady Dzielnicy, mówiąc o nastrojach społecznych, stwierdził, że: „Mieszkańcy nie ufają władzy, która przez ostatnie 8-12 lat w Warszawie, mówiąc wprost, a odpowiadam za swoje słowa, współdziałała w przestępczym procederze”. Nic to, że mieszkańcy wyrazili swoje zaufanie w wyborach. Takie słowa idealnie wpisują się w strategię totalnej negacji dokonań samorządu lokalnego i w naszym przypadku kreują obraz „Pragi-Południe w ruinie”.

Są też jednoznacznym sygnałem dla wszystkich, którym samorząd jest bliski, że PiS nie zawaha się sięgnąć po każde rozwiązanie w dążeniu do opanowania lub rozbicia samorządu i domknięcia procesu budowy państwa „dobrej zmiany”.

W tym dziele nie zatrzymają PiS-u nawet przesłania niekwestionowanego autorytetu dla członków tej formacji, jakim powinien być prezydent Lech Kaczyński, który tak pisał 27 maja 2009 r. w liście z okazji dnia święta samorządowców i samorządu: „Doświadczenia i wiedza o potrzebach społeczności lokalnych sprawiają, że opinie działaczy samorządowych są i powinny być w jeszcze większym stopniu brane pod uwagę podczas dyskusji i prac nad regulacjami istotnymi dla dalszego rozwoju naszego kraju”. Natomiast rok później pisał: „Patrząc z perspektywy mijających dwóch dekad można stwierdzić, że przywrócenie idei samorządności stało się istotnym czynnikiem postępu ekonomicznego i społecznego w naszym kraju i szansą na rozwój Polski”.

No cóż, autorytet autorytetem, klasyk klasykiem, ale czego nie zrobi się dla władzy…?

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *