W zdrowym ciele...

„Skaryszak” musi tętnić życiem

Wspaniały, wpisany do rejestru zabytków Park Skaryszewski jest tłumnie odwiedzany przez cały rok. Upodobali go sobie również biegacze oraz organizatorzy lokalnych imprez. Ostatnio ten stan rzeczy zaczął niektórym przeszkadzać. Wywołało to sporo emocji.
Kilka organizacji pozarządowych i dwie rady osiedli zaapelowały do władz stolicy o zaprzestanie organizowania uciążliwych imprez w tym parku oraz o egzekwowanie zakazu wjazdu na jego teren samochodów bez identyfikatorów. O ile kwestia samochodów powinna być rozwiązana jak najszybciej, o tyle zaprzestanie organizowania imprez wydaje się być propozycją zbyt daleko idącą. Klub Sportowy Drukarz oraz muszla koncertowa to miejsca przeznaczone do organizacji imprez. Zaprzestanie ich działalności nie wchodzi w grę. Funkcja rekreacyjna i sportowa parku powinna zostać zachowana.
Kolejną sprawą są imprezy sportowo-rekreacyjne organizowane na terenie parku, chociażby takie jak cotygodniowe biegi Parkrun czy odbywające się każdego roku znane imprezy typu Bieg Wedla, Puchar Maratonu Warszawskiego, Bieg Noworoczny czy start i meta BMW Półmaratonu Praskiego. Stało się już pewną tradycją, że biegacze trenują w parku, startują w zawodach i odpoczywają po biegu. To jeden z elementów upowszechniania kultury fizycznej i sportu dla naszych mieszkańców w pięknych okolicznościach przyrody.
Głosy, mówiące o wykorzystaniu KS Drukarz jako zaplecza dla biegaczy, nie do końca są przez środowisko biegowe zrozumiałe, gdyż ten obiekt nie posiada kanalizacji, nie można tam korzystać z toalet, a szatnie są niewielkie i często brakuje miejsca dla wszystkich uczestników. Dlatego organizatorzy niektórych biegów decydują się na zamówienie przenośnych toalet oraz rozstawienie własnych namiotów.
Niedawno spotkałam się z krytyką sportowych zajęć grupowych organizowanych na terenie zielonym parku. Nie bardzo jednak rozumiem, dlaczego komuś przeszkadza aerobic na trawie. Ludzie potrzebują kontaktu z przyrodą i oczekują możliwości wyjścia z sal sportowych na zewnątrz. Park staje się jedynym miejscem, gdzie tego rodzaju aktywność można prowadzić w bezpieczny sposób. Uzupełnieniem tego typu treningów są rozpowszechnione w naszej dzielnicy siłownie plenerowe, w tym jedna z nich istniejąca w Parku Skaryszewskim.
Podsumowując, chcę powiedzieć, że dla mnie najważniejsze jest poszanowanie dobra, jakim jest przyroda w parku oraz przygotowanie imprez w taki sposób, aby jak najmniej ingerowały w ekosystem parkowy. W praktyce można pomyśleć o określeniu zasad dotyczących dopuszczalnej mocy nagłośnienia oraz miejsc posadowienia sceny lub namiotów z przebieralniami dla zawodników. Przecież życie powinno kwitnąć w Parku Skaryszewskim!
Katarzyna B. Olszewska
Wiceprzewodnicząca Rady Dzielnicy Praga-Południe
(biegająca w „Skaryszaku”)

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *