Aktualny numer

Spojrzenie za siebie, rzut oka w przyszłość

Wybory samorządowe to najważniejszy egzamin dla władz lokalnych. Niebawem zdecydują Państwo, czy go zdaliśmy. Minęły bowiem kolejne cztery lata sprawowania rządów w dzielnicy przez Platformę Obywatelską oraz kierowania przeze mnie pracami Zarządu Dzielnicy. Moim zdaniem była to niezwykle pracowita kadencja, w trakcie której przeprowadzono na Pradze-Południe wiele inwestycji, dokończono projekty rozpoczęte w kadencji 2010-2014 oraz rozpoczęto prace przy inwestycjach, które zostaną zakończone w kolejnej, nowej kadencji samorządu. Wydaliśmy na nie ponad sto milionów złotych.
Dokładnie 108 945 796,38 zł. To dużo pieniędzy, Państwa pieniędzy, pochodzących m.in. z podatków mieszkańców dzielnicy. Jesteśmy więc zobowiązani do zdania relacji z całego procesu inwestycyjnego, wykonanego w mijającej kadencji. Spróbujmy prześledzić, co już powstało dzięki tym pieniądzom i co jeszcze zaplanowaliśmy zbudować. Mam też nadzieję, że będzie to informacja pozwalająca Państwu na wypracowanie sobie własnej oceny pracy mojej i moich współpracowników. Wolnej od uprzedzeń, zasłyszanych opinii czy sympatii politycznych. Ponadto wydaje mi się ważne, by pozostawić mapę działań ewentualnym następcom.
Trochę historii
Jestem burmistrzem już trzecią kadencję i uważam, a nie jest to jedynie moje subiektywne zdanie, że przez te 12 lat nasza dzielnica zmieniła się nie do poznania. Wystarczy choćby przejrzeć stare zdjęcia Gocławka czy Grochowa Północnego z polnymi drogami i bitymi gościńcami, które dzisiaj są skanalizowanymi ulicami, asfaltowymi jezdniami, ścieżkami rowerowymi i wygodnymi chodnikami. Łąki, pastwiska i nieużytki zamieniły się w parki, skwery, zieleńce i osiedla mieszkaniowe. Udało nam się chyba utrzymać równowagę w rozwoju urbanistycznym tej części Warszawy, zachowując i rozbudowując tereny zielone, ratując tkankę historyczną, a jednocześnie rozbudowując osiedla mieszkaniowe. Nasza dzielnica stała się miejscem, w którym udanie spotyka się historia z nowoczesnością, zabudowa miejska z zielenią i kultura wysoka z dniem codziennym.
Ulice
Budowa nowych jezdni i regularne naprawy istniejących dróg i chodników, a także instalacja i remonty oświetlenia pochłaniają wiele środków z budżetu dzielnicy. Tak to jednak jest, że gdy coś jest w ciągłym użyciu – tak jak jezdnia chodnik czy latarnia – „zużywa się” i wymaga stałych napraw. Sporą bolączką w tej kwestii jest fakt, że różne ulice mają różnych zarządców i podlegają innym podmiotom.
Niewielka część ulic, np. dwie na Gocławiu, zarządzana jest przez Zarząd Mienia Skarbu Państwa. Większość ulic podlega kompetencji Zarządu Dróg Miejskich, który stara się przy okazji większych inwestycji konsultować przyszłość z wyobrażeniem i wolą mieszkańców. Wychodzi to różnie, czego przykładem jest choćby ostatnia modernizacja ciągu ulic Stanisławowskiej, Dwernickiego i Szaserów. A także duży problem ze słupkami, które owszem, chronią chodniki przed dewastacją ze strony parkujących byle gdzie kierowców, ale z drugiej strony czasami utrudniają życie pieszym.


Mało kto wie, że ponad dwa kilometry nowych ulic zbudowali – w porozumieniu z dzielnicą – deweloperzy, którzy następnie przekazali nam je za symboliczne sto złotych.
Naprawą, przebudową i modernizacją 103 kilometrów ulic i chodników zajmuje się dzielnica, i to na ten cel przeznaczamy znaczną część z naszego budżetu. Dość znaczne kwoty pochłonęło m.in. unowocześnienie ul. Olszynki Grochowskiej, przebudowa ul. Frycza Modrzewskiego czy Beskidzkiej. Wiele ulic zbudowaliśmy także od podstaw (m.in. Łysogórską, Białowieską i Nowonizinną). Czasami trudno zrozumieć mieszkańców, którzy w różny sposób – na forach dyskusyjnych lub osobiście przed urzędem dzielnicy – wykrzykują, że obecne władze „niczego nie zrobiły”. Tymczasem pobieżny rzut oka w dokumenty uzmysławia, że np. w roku 2017 za blisko dwa miliony złotych przebudowaliśmy ul. Siennicką (od ul. Chrzanowskiego do ul. Grochowskiej), że wcześniej ponad półtora miliona pochłonęła przebudowa ul. Murmańskiej, a blisko dwa i pół miliona wydaliśmy na modernizację ul. Kruszewskiego. Jeszcze w tym roku, za blisko 13 milionów zł zmodernizujemy ulice: Peszteńską, odcinek Kobielskiej od Wiatracznej do Garwolińskiej, Dęblińską, Mlądzką i Zagójską. Czy to naprawdę nic? Trzeba dużo złej woli, by twierdzić, że dzielnica się nie zmienia.
Budujemy i przebudowujemy nie tylko ulice, ale też dojazdy do instytucji oświatowych – żłobków, przedszkoli i szkół, budujemy miejsca postojowe i wspomagamy aktywnie warszawski program rozbudowy ścieżek rowerowych. Na budowę i remonty dróg wydaliśmy w latach 2015-2018 ponad 18 milionów zł.
Sporo wydajemy na modernizację oświetlenia ulic, skwerów i parków, czyli poprawę bezpieczeństwa mieszkańców. Któż z nas pamięta dzisiaj, że dużą część budżetu pochłonęło np. w roku 2015 oświetlenie ścieżki rowerowej w ciągu ulic Fieldorfa-Rechniewskiego (184 500 zł) czy przebudowa oświetlenia ulic Afrykańskiej, Garwolińskiej i Niekłańskiej (blisko 625 tys. zł)? W roku 2016 wydaliśmy ponad milion złotych na poprawę oświetlenia kolejnych ulic, w tym m.in. Chodakowskiej, Kamionkowskiej, Majdańskiej, Kickiego czy Siennickiej. Po dwóch, trzech latach wydaje się, że tak było zawsze…
Wymienione przeze mnie inwestycje drogowe i oświetleniowe to przecież nie jedyne, jakie prowadziliśmy w ostatnich czterech latach. Ich lista jest jednak zbyt długa jak na potrzeby tego artykułu. I tylko wciąż kołaczą mi się w głowie słowa niezadowolonych mieszkańców, że w dzielnicy nic się nie buduje, nie remontuje, nie zmienia…
Myślę, że tempo tych przemian byłoby znacznie większe gdyby nie to, że w ostatnim roku dały się wyraźnie odczuć kłopoty z wykonawcami ważniejszych inwestycji – po prostu nie ma chętnych, którzy wzięliby udział w przetargach… To już nie siła wyższa, ale wyraźnie rozwijająca się i niepokojąca tendencja. Oto kilka pierwszych z brzegu przykładów.


Nie ma chętnych do przebudowy ulic Zakopiańskiej i Radziłowskiej. Nie zgłosili się ewentualni wykonawcy termomodernizacji budynku Szkoły Podstawowej nr 168 przy ul. Zwycięzców. Brakuje ofert w przetargach na budowę hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 279 przy ul. Cyrklowej. Co prawda po braku rozstrzygnięcia przetargu przeprowadziliśmy tzw. postepowanie z wolnej ręki, ale oferta wykonawcy znacznie przekroczyła zakładany przez nas budżet inwestycji. Podobna sytuację mamy z budową hali sportowej przy XIX LO na ul. Zbaraskiej. Zgodnie z wymogami, przepisami i zdrowym rozsądkiem mamy na to przeznaczone ponad pięć milionów złotych, jednak ewentualni wykonawcy żądają astronomicznych sum: ponad 18,5 mln oraz blisko 20 mln.
Inny przykład. Mamy 89 tys. zł na budowę miejsc parkingowych przy Ostrobramskiej, a oferenci żądają 125,5 tys. lub 112 tys.
Modernizacji wymaga budynek, w którym mieści się pływalnia Wodnik. Przeznaczyliśmy na nią, zgodnie z wszelkimi wymogami technicznymi i technologicznymi, 1 100 000 zł. Tymczasem podczas przetargu wpłynęły oferty za 1 860 744 zł i 2 165 471 zł!
Na koniec powiedzmy o największym nieporozumieniu, jakim jest budowa tak wyczekiwanego przez gocławian zespołu szkolno-przedszkolnego u zbiegu Fieldorfa i Jana Nowaka-Jeziorańskiego. W planie finansowym zabezpieczyliśmy środki w wysokości 32 mln zł. Do tej pory odbyło się jedno postępowanie przetargowe. Jakież było nasze zdumienie, gdy pierwsza oferta opiewała na wykonanie inwestycji za ponad 63 miliony zł, a druga na ponad 68 milionów! Skąd dzielnica ma brać środki na tak zawyżane koszty przedsięwzięć?
Inwestycje oświatowe
Zmieniamy powoli oblicze południowopraskiej oświaty. W mijającej kadencji nie wybudowaliśmy co prawda żadnej nowej szkoły, ale wszystkich nas zaskoczyła chaotyczna i nieprzemyślana reforma systemu oświaty, która wymusi na przyszłych władzach przyśpieszenie inwestycji w tym zakresie. Szkoły nie są z gumy i nie mogą pomieścić setek dodatkowych uczniów. Do tej pory po szóstej klasie odchodzili oni ze szkół podstawowych do gimnazjów. Obecnie zostają w szkolnych murach, gdy w gimnazjach wciąż jeszcze uczy się ponad tysiąc uczniów… Ponadto szkół, przedszkoli i żłobków nie buduje się w tydzień, miesiąc, a nawet rok.
Podobnie wygląda sprawa z przedszkolami, gdyż obecny rząd wymusił na samorządach lokalnych zapewnienie miejsc w przedszkolach dla wszystkich dzieci, doskonale zdając sobie sprawę, że tych miejsc zwyczajnie brakuje. Na szczęście udało nam się dać sobie radę z tym problemem, dla wszystkich przedszkolaków z naszej dzielnicy znaleźliśmy miejsce, jednak kilka oddziałów przedszkolnych będzie filiami macierzystych placówek i mieścić się będą w opuszczonych lokalach usługowych, na poddaszach itp.
Niedawno, dzięki współpracy władz dzielnicy z deweloperem LC Corp, powstało nowe przedszkole na Gocławiu, przy ul. Rechniewskiego. Kolorowa, nowoczesna placówka jest oblegana przez chętnych. Ponadto, wykorzystując fundusze miejskie przeznaczone na ten cel, dzielnica zbudowała żłobek przy Jana Nowaka-Jeziorańskiego 1.
Ciekawym pomysłem było oddanie kilka lat temu obiektu, który możemy nazwać „trzy w jednym”. Chodzi o żłobek, przedszkole i Klub Kultury Seniora umieszczone w jednym budynku na Gocławiu, przy ul. Pawlikowskiego. Myślę, że ten eksperyment się udał. Może warto go powtórzyć?


Istniejące placówki oświatowe modernizujemy, docieplamy budynki, budujemy boiska i sale gimnastyczne. Najświeższe przykłady to ocieplona Szkoła Podstawowa nr 255 przy ul. Kamionkowskiej. Wcześniej dociepliliśmy m.in. budynki XCIX LO im. Herberta przy ul. Fundamentowej, LO nr XIX z ul. Zbaraskiej, Szkoły Podstawowej nr 141 z ul. Szaserów, Szkoły Podstawowej nr 185 przy ul. Bora Komorowskiego, Szkoły Podstawowej nr 246 przy ul. Białowieskiej czy Szkoły Podstawowej nr 279 przy ul. Cyrklowej.
Stale poszerzamy bazę rekreacyjno-sportową szkół, budując boiska, siłownie plenerowe i inne obiekty. W obecnej kadencji zarządu nowego zespołu boisk doczekali się m.in. uczniowie Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich z ul. Majdańskiej. Ich koledzy z Zespołu Szkół Spożywczo-Gastronomicznych z ul. Komorskiej doczekali się modernizacji istniejących obiektów sportowych. Lekkoatleci z Zespołu Szkół nr 37 (popularna „Łączność” zwana też „Osiecką”) przy al. Stanów Zjednoczonych mają nowe sztuczne boisko oraz oświetloną i poprawioną bieżnię. Nowe boiska ma młodzież z Zespołu Szkół nr 21 przy ul. Saskiej. Na ich otwarciu była nawet mistrzyni olimpijska Anita Włodarczyk. Nowe boisko do piłki nożnej ze sztuczną nawierzchnią wybudowaliśmy na obiektach KS Drukarz w parku Skaryszewskim.
Zbudowaliśmy i zmodernizowaliśmy niezliczoną ilość placów zabaw dla dzieci, zarówno na terenie placówek oświatowych, jak i ogólnodostępnych. Wciąż powstają tak modne dzisiaj siłownie plenerowe, a niebawem powstanie nawet… plac zabaw dla dorosłych (!).
Mieszkania
W ostatnich latach nastąpił gwałtowny rozwój tzw. mieszkaniówki, czyli osiedli mieszkaniowych. Widać to przede wszystkim na przykładzie Gocławia, który powoli zamienia się w samodzielne miasto. Ostatnio powiększyło się ono o kolejne nowe bloki, a niemal każda wolna działka staje się placem budowy. Atrakcyjność tego miejsca podnoszą także zapowiedzi trzech ważnych inwestycji na Gocławiu, o czym powiem niżej.
Rosną jak na drożdżach osied-
la usytuowane na północ od
ul. Chrzanowskiego w stronę torów kolejowych. Nie zapominajmy także, iż mekką deweloperów, artystów i młodych ludzi stała się zaniedbana dotąd część Kamionka i Grochowa. Mam tu na myśli rozwój Soho Factory. Pragnieniem projektantów tego osiedla było powołanie do życia warszawskiego odpowiednika nowojorskiego SoHo, w którym artyści zamienili pofabryczne budynki na galerie sztuki i lofty. U nas zachowano starą poprzemysłową architekturę Kamionka, wkomponowując w jej tkankę nowoczesne apartamentowce.
Niektóre miejsca na mapie dzielnicy wyglądają dzisiaj całkowicie inaczej niż w dniu obejmowania przeze mnie funkcji burmistrza. Myślę, że zgodzą się z tymi słowami mieszkańcy Gocławka, gdzie doprowadziliśmy sieć kanalizacyjną, ciepłowniczą i zbudowaliśmy nowoczesne ulice. Mieszka się tu wygodnie, z dala od zgiełku, ale z dobrą komunikacją. Podobnie rzecz ma się z północną częścią Grochowa, gdzie polne drogi zamieniliśmy w utwardzone asfaltowe ulice. Gdzie pojawiły się latarnie i jeżdżą miejskie autobusy. Na tym terenie dokonała się całkowita jakościowa przemiana urbanistyczna. Na przykład ulice Makowska i Szaserów, do niedawna peryferyjne, stały się nowoczesnymi arteriami.
Ciepła woda dla wszystkich
Rozpisaliśmy na lata program doprowadzenia sieci centralnego ogrzewania do zaniedbanych przez lata kamienic. Przez cały okres powojenny siły i środki inwestycyjne kierowano głównie na lewy brzeg Wisły, gdzie leżało zrujnowane miasto. Rozumiemy to, ale nie zmienia to faktu, że przez te lata kompletnie zaniedbano prawy brzeg. Brak inwestowania w stuletnie dzisiaj budynki, brak jakiegokolwiek programu ich modernizacji spowodował, że zastałem w tym obszarze obraz nieciekawy. Mieszkania bez ogrzewania, grzyb na ścianach, pleśń, wilgoć, dziurawe dachy, połamane schody, zaniedbane podwórka…
Nie ma takiej siły, żeby naprawić wszystko od razu. Realiści wiedzą, że na nadrobienie zaległości potrzeba czasu. I środków. Dlatego rozpisaliśmy np. program doprowadzenia c.o. do kamienic z Veolią, a wcześniej z jej poprzednikami. Cały czas pracujemy nad poprawą komfortu życia mieszkańców, nadrabiając zaległości wcześniejszych włodarzy, gdyż były takie okresy w życiu dzielnicy, jak np. okres 2005-2006, gdy nie dokonywano żadnych modernizacji sieci centralnego ogrzewania i nowych przyłączeń. W latach 2007-2010 udało się przyłączyć do miejskiej sieci ciepłowniczej trzy kamienice z 31 lokalami. Do dzisiaj ciepło sieciowe jest już w kolejnych 51 starych kamienicach. O kontynuacji tego programu piszę niżej, w planach na najbliższą przyszłość.
Realizujemy go sukcesywnie, krok po kroku, w miarę posiadanych środków finansowych i możliwości technicznych. Jego realizację utrudniają nam nierozwiązane kwestie własności nieruchomości, czyli tzw. roszczenia. Dopóki Biuro Dekretowe m.st. Warszawy nie przekaże nam informacji, że dana kamienica jest wolna od roszczeń, dopóty nie możemy jej wyremontować i wpisać na listę przyłączeń do sieci c.o., gdyż nie pozwala na to istniejące prawo. Tak było ostatnio m.in. z kamienicą przy Serockiej 19, gdzie dopiero w czerwcu br. zostaliśmy poinformowani przez Urząd Miasta o braku roszczeń wobec niej i mogliśmy wejść z remontami. Ciepła woda pojawi się w tym budynku już w roku 2020.


Wszyscy, którzy krzyczą przed urzędem „Przyłączcie nas jutro do sieci c.o.!”, bardzo często – być może nie zdając sobie z tego sprawy – namawiają do łamania przepisów prawa. Nie możemy remontować i modernizować nieruchomości niebędących własnością miasta i dzielnicy. Byłoby to niegospodarne i sprzeczne z przepisami.
Z myślą o mieszkańcach
Tymczasem uruchomiliśmy program poprawiający komfort życia mieszkańców. Cieszy mnie, jako burmistrza, możliwość obniżenia stawek czynszu w mieszkaniach komunalnych, jaką dał uchwalony przez Radę Warszawy 14 grudnia 2017 r. Wieloletni Program Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem m.st. Warszawy na lata 2018-
-2022. 2 marca 2018 r. radni PO zaproponowali na Sesji Rady Dzielnicy Praga-Południe przyjęcie uchwały, która oznacza w praktyce dziesięcioprocentową obniżkę czynszu dla wszystkich najemców lokali komunalnych należących do dzielnicy. Mam nadzieję, że spotkało się to z pozytywnym odzewem wśród lokatorów mieszkań komunalnych. Z naszych pobieżnych obliczeń wynika, że możemy mówić nawet o dwóch milionach złotych, które w skali roku pozostaną w kieszeniach mieszkańców. Cieszy mnie ta inicjatywa, mimo iż wdrożenie projektu oznacza realne zmniejszenie wpływów do budżetu dzielnicy z tytułu czynszu za mieszkania komunalne.
Zielono nam
Praga-Południe znana jest ze swoich terenów zielonych. W przypadku jednego z najpiękniejszych parków w Polsce, jakim bez wątpienia jest park Skaryszewski, jesteśmy w stałym kontakcie z jego zarządcą, Zarządem Zieleni m.st. Warszawy. Dysponujemy, jako dzielnica, muszlą koncertową w tym parku, a obok pielęgnujemy sport i rekreację poprzez inwestycje na terenie KS Drukarz. Niedawno zbudowaliśmy tu nowe boisko ze sztuczną nawierzchnią, a obecnie trwa generalna modernizacja sieci wodno-kanalizacyjnej, co znacznie poprawi komfort bazy treningowej młodych piłkarzy.
Park Skaryszewski jest jednym z najpiękniejszych w Warszawie i Europie. I nie powiedziano w nim jeszcze ostatniego słowa, gdyż dzięki międzynarodowym działaniom na północnym brzegu Jeziorka Kamionkowskiego, wzdłuż alei Wedla, powstają Ogrody Polsko-Niemieckie, wspólna inwestycja ambasady Niemiec i władz stolicy. Niebawem zniknie też z niego pomnik Poległych Żołnierzy Armii Czerwonej i park powróci do swego naturalnego układu architektoniczno-urbanistycznego i niepowtarzalnego piękna.
Zmodernizowaliśmy w naszej dzielnicy kilka parków, odnowiliśmy zieleńce i skwery. Całkowicie zmienił swoje oblicze m.in. park im. Józefa Polińskiego. Jego modernizacja pochłonęła 5671 tys. zł, ale gdy dzisiaj patrzy się na efekty, myślę, że to nie są stracone pieniądze. To dzisiaj bezsprzecznie jedna z wizytówek naszej dzielnicy, miejsce wielu imprez i regularnych spotkań mieszkańców. Zmienił swoje oblicze także park Znicza, a wcześniej park Obwodu Praga Armii Krajowej, gdzie poza modernizacją alejek, klombów i zieleni postawiliśmy swego czasu pomnik upamiętniający żołnierzy AK i harcerzy z terenu Pragi-Południe.
Niezagospodarowany teren nad jeziorkiem Balaton na Gocławiu zamieniliśmy w nowoczesny i przyjazny mieszkańcom park. W najbliższym czasie planujemy m.in. poprawić bezpieczeństwo tamtejszego placu zabaw przez położenie tartanu, dokonać nasadzeń drzew, postawić dodatkowe toalety itp.
Udało nam się także, w tym mnie osobiście, obronić Rodzinne Ogrody Działkowe przy al. Waszyngtona i ul. Kinowej przed zakusami deweloperów i dzięki miejscowemu planowi zagospodarowania przestrzennego utrzymać ich charakter zieleni działkowej.
Kultura, sport, rekreacja
Dzięki temu, że Polska (wraz z Ukrainą) otrzymały od UEFA prawo organizacji Mistrzostw Europy 2012 w piłce nożnej, całkowicie zmodernizowano były Stadion X-lecia, obecnie Stadion PGE Narodowy leżący na Kamionku. To na jego błoniach odbywa się od dwóch lat największa impreza biegowa na prawym brzegu Wisły – 4F Półmaraton Praski, który od początku jego istnienia objąłem swoim patronatem.
W ostatnich latach polepszyła się także sfera ofert kulturalnych dla mieszkańców dzielnicy. Zaczęliśmy w roku 2007 od budowy Centrum Promocji Kultury przy ul. Podskarbińskiej. Potem, w roku 2011, oddaliśmy mieszkańcom kolejne placówki – nowoczesny Prom Kultury Saska Kępa przy ul. Brukselskiej oraz Klub Kultury Seniora przy ul. Pawlikowskiego. Wciąż planujemy dalszy rozwój bazy kulturalnej.
Przyszłość
Poniżej chciałbym zasygnalizować najważniejsze inwestycje, jakie czekają naszą „małą ojczyznę” w najbliższym czasie.
Sieć c.o. Będziemy kontynuowali realizowany wspólnie z Veolią program przyłączania starych kamienic bez roszczeń do miejskiej sieci centralnego ogrzewania. W latach 2018-2019 na Pradze-Południe zostanie przyłączonych do miejskiej sieci ciepłowniczej 26 kolejnych budynków, a program przewiduje, że do roku 2025 uda się przyłączyć następne 34 kamienice.
Chcemy wybudować halę sportową przy XIX Liceum Ogólnokształcącym z ul. Zbaraskiej. Modernizacja budynku Liceum Ogólnokształcącego im. gen. Jakuba Jasińskiego przy ul. Grochowskiej będzie polegać nie tylko na termomodernizacji, ale też wymianie oświetlenia na ledowe i wykorzystaniu możliwości, jakie dają energooszczędne ogniwa fotowoltaiczne.
Nieprzerwanie inwestujemy w przyszłość Gocławia, który wciąż się rozrasta. Przybywa nowych mieszkańców, a co za tym idzie, wciąż zwiększa się liczba dzieci zamieszkujących to osiedle. Oto kilka najważniejszych inwestycji związanych z tym boomem.
Najpoważniejsza staje się kwestia bazy oświatowej. Do jej rozbudowy zmusza nas z jednej strony rozwój dzielnicy, z drugiej zaś reforma systemu oświaty, likwidująca gimnazja i zwiększająca liczbę uczniów w szkołach podstawowych. W związku z tym planujemy budowę dużego kompleksu szkolno-przedszkolnego u zbiegu ulic Fieldorfa i Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Szkoła podstawowa ma pomieścić 600 uczniów w 24 oddziałach. W przedszkolu pojawi się 175 wychowanków w 7 oddziałach. Środki miasta i dzielnicy to ok. 30 mln zł. Uczniowie przyszłej szkoły będą mieli do dyspozycji salę gimnastyczną oraz boiska, bieżnię lekkoatletyczną i skocznie. Kuchnia będzie wspólna dla szkoły i przedszkola. Wzorem Ogródka Jordanowskiego na ul. Nobla chcemy, by na dachu przedszkola pojawił się ogród. Zakończenie inwestycji przewidywane było na rok 2019, ale niespodziewane problemy dotyczące praw własności nieruchomości (działek), a następnie nierealne kwoty, jakich żądali stający do przetargu ewentualni wykonawcy spowodowały, że bardziej realny wydaje się rok 2020.
Na Gocławiu zainwestujemy także w kulturę i myślimy perspektywicznie o naszych seniorach. Do tej pory to duże osiedle dysponowało jedynie małym Klubem Kultury Gocław, Biblioteką Publiczną im. Zygmunta Jana Rumla oraz jej filiami. To znacznie za mało, jak na tak młode i perspektywiczne osiedle. Dlatego zaplanowaliśmy budowę Centrum Edukacyjno-Kulturalnego (CEK). Powstanie ono u zbiegu ulic Jana Nowaka-Jeziorańskiego z gen. Fieldorfa, w pobliżu ronda Kamili Skolimowskiej, na tyłach Tesco. Po drugiej stronie skrzyżowania znajdzie się zespół szkolno-przedszkolny. CEK pomieści na trzech kondygnacjach m.in. filię Centrum Promocji Kultury, Bibliotekę Publiczną oraz Europejskie Centrum Uniwersytetów Drugiego i Trzeciego Wieku. Budynek będzie miał 12 metrów wysokości i stanie na działce o powierzchni 10 020 m². Powierzchnia użytkowa to ok. 6000 m². Zieleń zajmie 3080 m², w tym, na dachu budynku znajdzie się ogród o powierzchni 650 m². W budynku będzie mogło przebywać jednocześnie do 700 osób. Koszt zaplanowany w Wieloletnim Planie Finansowym miasta to 40 mln zł. Jeśli znajdziemy wykonawcę, planujemy zakończyć tę inwestycję w 2020 r.
Do zespołu szkolno-przedszkolnego i CEK będzie wygodny dojazd. Co jednak z innymi rejonami osiedla? Chcemy poprawić komunikację Gocławia ze śródmieściem stolicy poprzez budowę linii tramwajowej na Gocław. Od początku inicjatywa ta znalazła uznanie mieszkańców osiedla Gocław, by jednocześnie spotkać się z głośnym sprzeciwem mieszkańców Saskiej Kępy, której skrajem ten tramwaj pojedzie.
Zdajemy sobie sprawę, że uruchomienie III linii metra to odległa przyszłość, a konkretne rozwiązania komunikacyjne potrzebne są już dzisiaj. W dodatku metro dowiezie mieszkańców Gocławia tylko do Stadionu Narodowego, gdzie trzeba się będzie przesiąść, chcąc dostać się do centrum stolicy i dalej. Tramwaj gwarantuje szybki dojazd do śródmieścia (i dalej) bez przesiadek.
Miasto przeznaczyło w najbliższych latach kolejne 13,8 mln zł na rewitalizację Kamionka (rok 2019 – 6,8 mln zł, rok 2020 – 7 mln zł). Łącznie w budżecie miasta przeznaczono na ten cel 60 mln zł. Ruszamy z wielkim projektem odbudowy tkanki miejskiej – modernizacji kamienic – i społecznej poprzemysłowej części naszej dzielnicy. To niezwykle trudne zadanie, skomplikowane także od strony społecznej, gdy trzeba wysiedlić mieszkańców starych kamienic, by przywrócić budynkom dawny blask i przystosować je do wymogów XXI wieku. Kilkanaście starych kamienic modernizowanych będzie od dachu po piwnice, a kilka innych zostanie gruntownie wyremontowanych. W ramach tej rewitalizacji prowadzone też będą działania społeczne, służące m.in. wzmocnieniu więzi lokalnych mieszkańców.
Bardzo ważne jest dla miasta i dla dzielnicy odzyskanie terenu i zabudowań Klubu Sportowego „Orzeł”, przez lata użytkowanego przez quasi-sportową fundację, która zarabiała na posiadaniu nieruchomości w dzierżawie, dopuszczając jednocześnie do niemal całkowitej degradacji zabytkowej hali autorstwa Nowickiego, starego toru kolarskiego i stadionu lekkoatletycznego, który mógłby służyć naszej młodzieży. Na szczęście sprawa uregulowań praw własności i przejęcie całej nieruchomości przez miasto jest już na finiszu. Byli dzierżawcy wciąż się jeszcze odwołują, ale kolejne instancje sukcesywnie przyznają teren Orła miastu, a tym samym dzielnicy. Do władz dzielnicy będzie należało wysłuchanie mieszkańców i zdecydowanie, czemu i komu mają służyć te tereny rekreacyjne.
Wielką inwestycją kulturalną w skali miasta, kraju i Europy będzie budowa sali koncertowej i całego kompleksu Sinfonii Varsovii przy ul. Grochowskiej. Pomysł Atelier Thomas Pucher ZT GMBH z Graz w Austrii zdobył I nagrodę w międzynarodowym konkursie na opracowanie projektu sali koncertowej i zagospodarowanie architektoniczne terenu. Główna sala koncertowa na 1850 osób ma być największa w Polsce. Zakończenie całej budowy i otwarcie sali koncertowej nastąpić ma wiosną 2020 r. Szacowany koszt budowy wynosił na etapie konkursu architektonicznego – 460 mln zł. Pamiętajmy także, że zabytkowe budynki Instytutu Weterynarii, w którym obecnie mieści się Sinfonia Varsovia, zostaną zmodernizowane i nadal będą służyć kulturze.
Ponieważ Kamionek Grochów Północy wciąż się rozbudowują, zajmując tereny położone coraz bliżej linii kolejowej Warszawa – Lublin, władze PKP oraz miasta postanowiły zadbać o komfort komunikacyjny mieszkańców nowych osiedli. Przy zbiegu ul. Makowieckiej i Garwolińskiej ma powstać stacja PKP Warszawa-Wiatraczna, znacznie ułatwiająca komunikacje ze śródmieściem i miejscowościami podwarszawskimi.


Inną wielką inwestycją miejską, na którą czekają mieszkańcy Pragi-Południe, jest obwodnica śródmiejska. Na razie jesteśmy na etapie rozpatrywania ponad tysiąca uwag, skarg i wniosków, jakie wpłynęły do inwestora podczas konsultacji społecznych. Także Rada Dzielnicy Praga-Południe wypowiadała się swego czasu na temat przebiegu owej trasy i konieczności zmian w zamysłach projektantów. Chodziło m.in. o bezkolizyjne skrzyżowanie obwodnicy (jako wydłużenia al. Stanów Zjednoczonych) z ul. Grenadierów i zaplanowanie wlotu (początku) tunelu jeszcze przed nim. Do tej gigantycznej inwestycji, która zmieni oblicze komunikacji miejskiej i ruchu samochodowego w rejonie ronda Wiatraczna (i dalej, i bliżej, i na boki), będziemy wracać, regularnie informując Państwa o postępach w jej realizacji.
Tomasz Kucharski
Burmistrz Dzielnicy
Praga-Południe
m.st. Warszawy

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *