Kultura

Czy „Praga” to „wypalony las”? (cz. 5)

Autor historycznego cyklu, który kontynuujemy, szuka odpowiedzi na pytanie, skąd wzięła się miejscowa nazwa Praga, jaką zwykło się określać prawobrzeżne tereny stolicy Polski. Podważa dotychczasowe ustalenia innych badaczy, według których nazwa ta pochodzi od „prażenia”, czyli wypalania lasu. Jego zdaniem przyczynili sie do tego… Czesi. Przypomnijmy, że w poprzedniej części zadał pytanie: „Skąd zatem Czesi na Mazowszu oraz jaki był ich wpływ na powstawanie osad i ich nazw we wczesnym średniowieczu?”.
W okresie kształtowania się polskiej państwowości migracja obcych rycerzy na ziemie plemion polańskich miała miejsce niemalże przez trzy wieki. Cudzoziemców chętnie sprowadzali do Polski, nadawali im ziemie i przywileje zarówno Mieszko I, Bolesław Chrobry, Władysław Herman, Mieszko III Stary, Kazimierz Sprawiedliwy, jak i Bolesław Krzywousty.
Koncentrując się na uzasadnieniu hipotezy Jędrzeja Słowaczyńskiego, jesteśmy w stanie wykazać, że fakt założenia osady Praga przez osadników czeskich mógł mieć miejsce.
Jak twierdzi pierwszy kronikarz warszawskiej Pragi: „to uchodźcy husyccy pragnęli uwiecznić pamiątkę swego przybycia i zostawić ślad gościnnego przyjęcia, którego serdeczność przypominała im ojczyznę […] i dlatego […] wznieśli małą gromadkę domów i dali jej szumny tytuł Pragi, nazwisko starożytnej Czech stolicy”. Muszę zakwestionować odrzucanie tej hipotezy przez polską historiografię. Stwierdzenie, że wiadomość tę, nie wiadomo na czym opartą, przekazał Słowaczyńskiemu jakiś literat Grzymała wymaga wyjaśnienia, bowiem to postać nietuzinkowa.

Kim był Grzymała?
Wojciech Grzymała zdobył wykształcenie we Lwowie, a następnie w szkole wojskowej generała Stanisława Fiszera. Walczył w szeregach armii Księstwa Warszawskiego. Za męstwo w bitwie pod Borodino został odznaczony Krzyżem Wojskowym Virtuti Militari. Ten członek Rady Stanu, kawaler orderu św. Stanisława, członek Towarzystwa Patriotycznego Łukasińskiego, współzałożyciel i aktywny uczestnik prac Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu nie może być traktowany z lekceważeniem.
W tym samym czasie działali w Towarzystwie Karol Sienkiewicz, bibliotekarz, historyk, literat i publicysta, od 1838 r. sekretarz Wydziału Historycznego działającego w ramach Towarzystwa Historyczno-Literackiego Polskiego w Paryżu, oraz inny znakomity historyk Julian Ursyn Niemcewicz. Zwłaszcza Sienkiewicz, organizujący zebrania naukowe i posiedzenia upamiętniające kolejne rocznice wielkich wydarzeń narodowych, zrobił wiele dla podtrzymywania tradycji badań historycznych. Doprowadził do utworzenia Biblioteki Publicznej Polskiej, której zbiór powiększył w ciągu 12 lat dziesięciokrotnie. Dokonywał tego, kupując na licytacjach oraz u antykwariuszy pamiętniki, korespondencję prywatną, dokumenty dyplomatyczne itp.
Uznając historię za bardzo istotny czynnik świadomości narodowej, zrobił wiele, by uratować od zapomnienia pamięć narodową. Uznawał dużą i pozytywną rolę szlachty w dziejach ojczystych i pragnął odnowy jej dawnych cnót wśród społeczeństwa. Publikując wybrane dokumenty i materiały źródłowe, starał się popularyzować historię, ukazując najlepsze narodowe tradycje. Był w jakimś stopniu kontynuatorem inicjatyw wydawniczych swojego szefa Juliana Ursyna Niemcewicza. Bez wątpienia obu tych wybitnych historyków znał przywołany Wojciech Grzymała.

Wracając do Czechów…
Czy zatem na Mazowszu Czesi mogli się pojawić na tyle wcześnie, by uzyskać wpływ na proces nazwotwórczy mazowieckich osad?
Niepodważalnym faktem historycznym jest, że w XIV wieku Wacław, książę płocki, stracił suwerenność. 29 marca 1329 r. wojska czeskie zmusiły go do oddania królowi Janowi Luksemburskiemu hołdu, a ściślej – książę Wacław zrzekł się uroczyście wszelkich praw do Księstwa Płockiego na rzecz króla czeskiego i otrzymał je z powrotem, ale już jako… lenno czeskie. Gdy w 1336 r. Wacław umierał, księstwo musiało uznawać zwierzchność, chociażby formalną, czeskich urzędników.
Nie znaleźliśmy potwierdzenia źródłowego na temat obecności przedstawicieli czeskiego władcy na dworze księcia płockiego, mamy jednak wiele poszlak, które na taką obecność mogą wskazywać. Polityka Przemyślidów jako władców Polski polegała między innymi na zmianie systemu administracji królewskiej. Na jej urzędy z reguły mianowani byli głównie Czesi i Niemcy, którym powierzono pobór podatków, danin i władzę w sprawach zastrzeżonych sądownictwu królewskiemu. Organizowali oni ponadto gospodarkę podległych terenów. Nawet kolonistów czy zasadźców starostowie czescy sprowadzali spośród swoich pobratymców, o czym zapewnia znakomity historyk lwowski prof. Franciszek Konieczny w swych „Dziejach administracji w Polsce”.
Stan taki utrzymał się do 1351 r., gdy Kazimierz Wielki włączył Mazowsze do Korony Polskiej. Czy zatem to wtedy nadania ziemskie otrzymał któryś z urzędników czeskich? Tego dotychczas nie wiemy, gdyż nie prowadzono badań w tym kierunku. Co zatem wiemy i możemy wykazać na podstawie dostępnych wyników dotychczasowych badań? Istnieje kilka mocnych poszlak, uzasadniających podjęcie analiz w celu potwierdzenia poszukiwanego rozwiązania.
Pierwszą istotną poszlakę, kierującą badania nad pochodzeniem nazwy warszawskiej Pragi w stronę rodów wywodzących się z Czech, znajdziemy w prowadzonej od przeszło 600 lat kronice jednej z gałęzi rodu Rawitów. Z zawartych w niej zapisów dowiemy się, że stan posiadania rodu w XI–XIII wieku stale się rozszerzał. Nowo powstającym osadom Rawici nadawali zazwyczaj nazwy przypominające im miejsca, które musieli opuścić, uchodząc z Czech.
W kontekście poszukiwanych przez nas informacji zapis ten brzmi niemal sensacyjnie. Pragnąc jednakże dochować wierności zasadzie dokładności badawczej, dokonamy analizy historyczno-genealogicznej rodów, z uwzględnieniem przyczyn i okresu ich pojawienia się na terenie Polski, roli, jaką odegrały w historii i dzięki której zdobyły znaczenie oraz majętności obejmujące znaczne obszary ówczesnej Polski.
Druga poszlaka to fakt istnienia w okolicach Warszawy miejscowości wywodzących wprost swą nazwę od naszych południowych sąsiadów. Załuski to niewielka miejscowość położona w powiecie płońskim. Wieś była dobrem szlacheckim należącym do rodu Rawitów. Badania genealogiczne rodziny doprowadziły badaczy do postawienia tezy, iż ród wywodził się z Czech, a sama nazwa prawdopodobnie pochodzi od słowa zalusk, czyli czeskie chęć, pożądanie. Oprócz Załusek występują niedaleko Wyszogrodu jeszcze takie miejscowości jak Sochocino-Praga i Sochocino-Suchardy, będące własnością szlachecką Mikołaja Sucharda herbu Zagroba, a następnie jego syna Mścisława i wnuka Macieja Suchardzica. Również takie przysiółki i osady jak Butary, Badurki, Beszno czy Bulkowo należały do tej szlacheckiej rodziny. Ród Suchardów zaś, jak wskazują przesłanki historyczne, swe korzenie wyprowadza z ziemi czeskiej.
Herbu Rawicz byli również Brzumińscy – właściciele wsi Brzumin wraz z przysiółkami Wyleżyno, Ryczki, Racibory, Pawłowice, Kawęczyno i Kanie, Kosaccy – właściciele Kosacca, Nossowscy – właściciele Nosowa w gminie Tarczyn, Otrębusowie – właściciele Otrębusów, Siestrzeńscy – właściciele Siestrzenia i wielu innych miejsc osiedleńczych, o których napiszemy poniżej.
Po trzecie, równie uznanym faktem historycznym jest pochodzenie nazwy samej Warszawy. Pytanie o czas założenia grodu książęcego w Warszawie było stawiane od dawna. Pierwsza wzmianka potwierdzająca istnienie osady pojawiła się w pierwszych latach XII wieku. Tomasz Święcicki, powołując się zapewne na Adama Naruszewicza i Bartosza Paprockiego, podaje, iż istniał wystawiony w Warszawie przywilej Konrada Mazowieckiego z roku 1224, przenoszący wsie Ślepowrony, Goździna, Wola i Stachowo z prawa polskiego na niemieckie.
Jako założyciela miasta literatura historyczna wskazywała Konrada II, księcia czerskiego w latach 1271–1294. Ostatecznie jednak uznano, że tezy tej nie da się obronić, gdyż zakwestionowana została autentyczność wzmiankującego istnienie Warszawy dokumentu z 1289 r., a zaangażowanie księcia w tworzenie ośrodka w Błoniu praktycznie wykluczało możliwość analogicznej inwestycji w tym samym czasie w Warszawie.
Uznano zatem, że początek Warszawy datować należy od 1313 r. Został wtedy sporządzony dokument, zatwierdzający nowy podział Mazowsza.
Niezwykle istotny dla naszych poszukiwań jest fakt, że pośród świadków kolejnego książęcego dokumentu z 29 marca 1313 r. w sprawie poświadczenia klasztorowi sulejowskiemu osady Mogielnica wraz z całą okolicą, znajdował się Warsz, chorąży rawski, a więc wysoki urzędnik książęcy z ziemi rawskiej, który nosił imię agnatyczne, właściwe dla wywodzącego swe korzenie z Czech rodu Wrszowców/Rawitów.
Zasadźcami tej części, którą znamy obecnie jako Stara Warszawa, byli bogaci niemieccy kupcy z Torunia. To oni prawdopodobnie nadali pierwotną nazwę, nawiązującą do imienia rycerza, na którego gruntach osadę założono. Był to Warcisław/Wrocisław (forma dzierżawcza imienia Warsz) z rodu Rawiczów, właściciel XII/XIII-wiecznej wsi leżącej w obrębie dzisiejszego Mariensztatu. Informuje o tym prof. Jan Wroniszewski z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu w swej znakomitej monografii rodu Rawiczów.
Waldemar Włoszczak

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *