Miejsca i ludzie

Kamienica artystyczna

Okolice Dworca Wschodniego nie należą do najelegantszych. Jednakże warto przemóc opór chodzenia zaniedbanymi ulicami wśród straszących liszajami poprzemysłowych budynków, bo można wśród nich znaleźć arcyciekawe miejsca. Do takich należy imponujący wielkością budynek przy ul. Lubelskiej 30/32.
Jego budowę datuje się na początek lat 20. XX wieku, z przeznaczeniem na fabrykę obuwia o nazwie „Polus”. W 1930 r. magistrat Warszawy kupił fabryczny, nieużytkowany gmach, urządzając w nim schronisko dla bezdomnych. Wiosną 1945 r. mieszkańców budynku przesiedlono, a dwa lata później urządzono tam kąpielisko publiczne. W latach 90. XX wieku wyremontowany i odnowiony „Polus” zajęły Zakłady Przemysłu Odzieżowego „Sawa”. W listopadzie 2004 r., z inicjatywy ks. Krzysztofa Uklei Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej otworzył w budynku największą w Warszawie jadłodajnię św. Brata Alberta. A potem, w 2005 r., na Lubelską 30/32, wzorem z berlińskiego Kreuzberga, przenieśli się artyści.
Dzisiaj mają tutaj swoje miejsce artyści skupieni w Stowarzyszeniu Pracownie Twórcze:
Anna Lea Chojnacka – malarstwo, grafika, rysunek, tkanina drukowana.
Marzena Turek-Gaś – malarka, której kompozycja wielowarstwowa zdobi budynek stojący na rogu Targowej i Ząbkowskiej. Jest też jedyną znaną artystką, która tworzy wielkoformatowe płótna jeżdżąc po nich na rolkach i malując przy pomocy zaprojektowanego przez siebie urządzenia.
Dorota Łacek-Gorczyca – jej prace znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. W swoim dorobku posiada dziewięć spektakli/performance’ów teatralnych, w tym cztery autorskie, oraz stałe ekspozycje malarstwa i rzeźby.
Tomasz „Komar” Kopcewicz, który zajmuje się malarstwem i realizacją prac wideo.
Teresa Pastuszka-Kowalska – artystka tworząca rzeźby pomnikowe, m.in.: Ronalda Reagana w Doylewstone (USA), ks. Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu, Agnieszki Osieckiej na Saskiej Kępie.
Dariusz „Kodar” Kowalski – rzeźbiarz, inicjator wielu artystycznych zdarzeń. Jest autorem m.in. pomnika „Z ducha wolności” w Menden (Niemcy), płaskorzeźby na bramie Cmentarza Żydowskiego na Bródnie, „Pomnika ku czci Pomordowanych w Praskich Więzieniach”.
Dariusz Kunowski – scenograf, autor przedstawień teatralnych, malarz, wystawiennik (m.in. współautor projektu i scenariusza Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie, współautor projektu i scenariusza Muzeum Sportu i Turystyki), realizator przedstawień teatralnych z udziałem dzieci w wielu teatrach warszawskich.
Małgorzata Ruff wraz z mężem Markiem od lat prowadzi pracownię ceramiczną. Jest również projektantką legendarnych już dzisiaj figurek aniołków, cieszących się wśród warszawiaków sympatyczną popularnością. Marek Ruff jest autorem ławeczki na Polach Mokotowskich – jednej z Zaczytanych Ławek w kształcie książek, na których znajdują się niepowtarzalne obrazy. Zaprojektowane zostały przez kilkudziesięciu artystów i aktorów, i postawione w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu. To pomysł Fundacji Zaczytani.org, której misją jest wsparcie dzieci, młodzieży oraz dorosłych przebywających w szpitalach oraz promowanie czytelnictwa. W Warszawie ławeczki można zobaczyć m.in. na pl. Szembeka. koło pomnika Agnieszki Osieckiej na Saskiej Kępie czy przed Promem Kultury Saska Kępa.
Marek Sobczyk – malarz, akcjoner, projektant graficzny, teoretyk sztuki, pedagog, zajmuje się też grafiką wydawniczą i reklamową.
Marek Sułek – zajmuje się działaniami w przestrzeni publicznej, realizuje projekty rzeźbiarskie, malarskie i fotograficzne. Jest autorem wielu artystycznych przedsięwzięć, m.in. Stref Odrealnionej Rzeczywistości, serii Błękitnych i Różowych Drzew, Rzeźb Jednorazowego Użytku. Jest autorem instalacji artystyczno-naukowej „Niekończąca się historia” do ekspozycji stałej w Centrum Nauki Kopernik, projektu rzeźbiarskiego „Miasto Aniołów” czy raczej „aniołków praskich”, bo tutaj te niebieskie niebożęta miały swoje miejsce. Miały, bo większość z nich zniknęła uprowadzona przez nieznanych sprawców. Pan Marek jest też autorem łódeczki kołyszącej się to tu, to tam na wiślanej fali.
Grzegorz Śmigielski – malarz i rysownik.
Anna Trochim – malarka, której prace znajdują się w kolekcjach muzealnych i prywatnych w kraju i za granicą, m.in. w zbiorach Królowej Holandii Beatrix.
W kamienicy przy Lubelskiej pomieściło się także pracownie Stowarzyszenia Wschód oraz Galeria Dorum Art – fabryka kształtów i barw prowadzona przez Katarzynę Czajkę. Jej prace – szklane rzeźby, obrazy, literatura (bo też i pisze, np. „Zostać Miss… Miss po 50ce”) poruszają ważkie i trudne tematy, m.in. wykluczenia społecznego i zawodowego, problemu promocji młodych artystów i jednocześnie uzupełniają, a właściwie przenikają się z działalnością społeczną artystki – założycielki Fundacji Godnie Żyć, a także pomysłodawczyni i redaktor naczelnej czasopisma społeczno-kulturalnego „Najlepsze z życia”. Katarzyna Czajka tak mówi o sobie:
„Moja kolekcja manekinów była szansą na wyrzucenie z siebie smutku, rozczarowania, pewnej rozpaczy i bezradności. Przełomem dla mnie było stworzenie pierwszego manekina, który symbolizuje moje odradzanie się, moje otwarcie na świat.
Patrzę na niego z daleka i widzę okna, coraz jaśniejsze światło, ale i te ciemne strony życia, skrywane za zasłonką obłudy… Dzisiaj widzę, że każdy z nas to taki samotny w tłumie manekin, nie możemy się wziąć za ręce, manekiny nie mają ich, a głowy nafaszerowane myślami zamknięte są i skute metalem. Ale nadchodzi chwila, gdy pojawia się nadzieja, rozświetla się wnętrze, ukwieca i może jest jeszcze szansa na porozumienie, taka, która uskrzydla….Jesteśmy piękni, nawet tacy zapatrzeni w siebie, tacy inni. To się nazywa nadzieja…”.
Artystka stworzyła cykl 100 obrazów o formacie 130/160 zatytułowany „Biało-czerwona miłość”. 11 listopada będzie można je zobaczyć na Błoniach Kamionkowskich. „To moje podziękowanie dla Polaków mieszkających za granicą, że są Polakami i do polskości się przyznają”.
Czyż nie jest prawdą, że kamienica przy ul. Lubelskiej 30/32 jest smutną, liszajowatą skorupą kryjącą piękno i energię twórczego ducha? A przecież to nie wszyscy jej twórczy lokatorzy. O teatrach opowiemy w następnym numerze.
Anna Lenar

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *