Miejsca i ludzie

Niezwyczajny dom kultury

Urodziło się 12 maja 1995 r. Na świat wydała je (poprzez uchwałę) Rada Gminy Warszawa-Centrum, a poczęcie zawdzięczało ówczesnej przewodniczącej dzielnicowej Komisji Kultury, radnej Marzennie Koraszewskiej. Zamieszkało przy Urzędzie Dzielnicy Praga Południe i otrzymało imię – Dzielnicowe Centrum Promocji Kultury.
Tak ładnie, przyznacie państwo, opisano na stronie CPK narodziny tego ważnego dla dzielnicy Praga-Południe ośrodka kultury. Dodajmy, samorządowej instytucji kultury finansowanej z budżetu m.st. Warszawy. Pierwszą siedzibą Centrum były pomieszczenia po urzędzie stanu cywilnego w budynku Urzędu Dzielnicowego Praga-Południe, a jego „przyjście na świat” przyniosło, jak to zwykle bywa, samo życie.
Po pierwsze, zmieniła się struktura administracyjna miasta. Praga-Południe, po oddzieleniu się Wawra-Rembertowa, została samodzielną gminą bez domów kultury, bo te zostały właśnie w Wawrze i Rembertowie. Po drugie, świetnie niegdyś działające spółdzielcze kluby kultury właśnie padały, a w ich miejsce (życie nie znosi próżni) rozwinęły swoje działania kulturalne liczne stowarzyszenia, fundacje, naprędce sklecone organizacje. Pomyślano, że byłoby jednak dobrze, gdyby i samorząd stworzył coś własnego, szczególnie, że ustawa samorządowa wyraźnie wskazywała, iż prowadzenie działalności kulturalnej jest obowiązkowym zadaniem gminy. Idea powstania CPK wynikała nie tylko z ustawy, ale i z potrzeb mieszkańców. „Byłam wtedy naczelnikiem wydziału kultury urzędu dzielnicy. Organizowaliśmy spotkania środowisk artystycznych. Rozmawialiśmy o celowości powstania centrum kultury w dzielnicy. Wszyscy  byli jednomyślni – powinno powstać”, wspomina Barbara Gebler-Wasiak, od 1997 r. dyrektor CPK.
Po ośmiu latach działalności salka na 80 osób, bez żadnego zaplecza, stała się za ciasna, a o organizacji jakichkolwiek warsztatów nie było co marzyć. „Te czasy wspominam jednak bardzo dobrze”, mówi dyrektor Gebler-Wasiak. „Mieliśmy wystarczającą ilość pieniędzy i gościliśmy wielkie gwiazdy polskiej sceny, organizowaliśmy różnego rodzaju imprezy poza szczupłym miejscem w budynku urzędu”.

Nowa siedziba

No i stało się. W 2003 r. władze Dzielnicy Praga-Południe podjęły decyzję o budowie dla CPK nowego obiektu przy ul. Podskarbińskiej. Ogłoszono konkurs na koncepcję architektoniczną gmachu, na który wpłynęło 26 prac. Zwyciężył projekt architektów Anny Konopki i Krzysztofa Popińskiego z Autorskiej Pracowni Architektury CAD. Trzeba przyznać, że bardzo atrakcyjny. Trzy lata później została wbita pierwsza łopata, po następnych dwóch można było się już przeprowadzać, a oficjalne otwarcie nowej siedziby CPK nastąpiło 20 października 2008 r., w 12 lat od rozpoczęcia działalności Centrum. Na ponad 2 tysiącach metrów kw. powierzchni znajdują się m.in.: sala widowiskowa, kawiarnia, sala klubowa, sala taneczna, sala komputerowa, galeria, trzy pracownie plastyczne oraz sala prób.
Dzisiaj jest zatem nowy budynek przy ul. Podskarbińskiej 2 i sytuacja odwrotna do tej, gdy siedziba CPK znajdowała przy ul. Grochowskiej. Dużo miejsca (choć tego nigdy nie jest za wiele), mnóstwo pomysłów i… szczupłość finansów. Jeśli mowa o przestrzeni, to CPK dysponuje nie tylko budynkiem głównym, ale i Klubem Kultury Seniora przy ul. Pawlikowskiego, Klubem Kultury Gocław przy ul. Abrahama, Punktem Informacji Kulturalnej „Akwarium” na pl. Szembeka, Muszlą Koncertową w Parku Skaryszewskim i Doświadczalną Pracownią Litografii przy ul. Obrońców. Oczywiście koszty utrzymania sześciu filii są ogromne i pieniędzy na gaże dla wielkich gwiazd zwykle brakuje.

Wszystkie muzy obecne

Co się dzieje w CPK? Wydaje się, że łatwiej byłoby wymienić, co się nie dzieje. Bo to i koncerty, spotkania autorskie i promocje książek i płyt, inscenizacje historyczne, spektakle teatralne i kabaretowe, wieczory poezji, imprezy rocznicowe i okazjonalne, wykłady i spotkania z ciekawymi postaciami świata kultury, nauki i polityki, programy edukacyjno-kulturalne dla dzieci w formie zabawy i teatrzyków, wernisaże i plenery malarskie, także warsztaty artystyczne i konsultacje prowadzone przez uznanych artystów. Działa też tutaj Grochowski Uniwersytet Trzeciego Wieku. Stałymi pozycjami programu CPK są Ogólnopolski Festiwal im. Jonasza Kofty, który jest wokalnym konkursem dla zespołów oraz wokalistów, zarówno zawodowych, jak i amatorów, a także festiwal dla dzieci i młodzieży „Rozwiń Talent” z konkursami: plastycznym, fotograficznym, literackim, wokalnym, teatralnym, tańca, mediów. Rozpoczyna się z początkiem roku i biorą w nim udział wszystkie dzielnicowe placówki oświatowe. Co roku organizowane są także Warszawskie Spotkania Ceramiczne i Biesiady Poetyckie. To tutaj ma tradycyjnie miejsce warszawski finał międzynarodowego projektu Brave Kids.
Centrum Promocji Kultury prowadzi lub współorganizuje ciekawe projekty społeczno-kulturalne. Przykładowo, w zeszłym roku postanowiono pokazać obecność licznej grupy Romów mieszkających w dzielnicy. Nie było to łatwe ze względu na hermetyczność tej społeczności, ale udało się. Seniorka rodu spotkała się na gruncie neutralnym w kawiarni „Między wierszami” z licznie zgromadzoną publicznością – mieszkańcami Pragi-Południe, i opowiadała o swoich współbraciach, a sąsiadach wielu zebranych. W Muszli Koncertowej występowały najlepsze zespoły romskie, odbyła się wystawa historycznych zdjęć rodzin romskich, w tym zespołu, który istniał kiedyś w naszej dzielnicy. Do dzisiaj muzykuje jedna rodzina – państwo Pawłowscy. Zorganizowano także konferencję poświęconą praskim, i nie tylko, Romom, pokazującą, że żyjący obok nas „inni” nie są podobni do diabła.
Marzenia i plany

Przede wszystkim trzeba zadaszyć muszlę koncertową, do czego ze zrozumieniem odnosi się Zarząd Dzielnicy. Dalej, doposażenie filii. A kiedy wszystkie techniczne sprawy zostaną załatwione, będzie można rozwinąć działalność edukacyjną, która jest głównym celem pracy CPK. Mieszkańcy dzielnicy oczekują organizacji warsztatów z wielu dziedzin, a tu nie bardzo jest na nie miejsce. Przestrzeń jest także potrzebna na różnego rodzaju projekty zgłaszane przez stowarzyszenia, fundacje i pomysłodawców niezrzeszonych, którzy zdobyli pieniądze na realizację tych inicjatyw, a CPK powinien dać im miejsce do działania.
„Ludzie chcą funkcjonować lokalnie, czasem na własnych podwórkach, a my służymy im nie tylko radą, ale i techniką, którą posiadamy – nagłośnieniem, sceną, sztalugami, krzesłami i stołami”, mówi Barbara Gebler-Wasiak. A w planach ma starania o przyznanie pomieszczenia, które służyłoby za magazyn. Jak mówi pani dyrektor, warto pomyśleć o placu Szembeka. Jest on jedynym w dzielnicy kulturotwórczym miejscem, które ma szansę być rynkiem Grochowa i całej Pragi-Południe. Jest chętnie odwiedzany, szczególnie przez młodzież, zawsze tu ktoś śpiewa, ktoś gra, inni jeżdżą na rolkach. Na bazie znajdującego się tam Punktu Informacyjnego CPK chce stworzyć z placu stały ośrodek życia kulturalnego z organizowanymi co tydzień imprezami. I do tego jest właśnie potrzebny magazyn. Trudno wozić co tydzień namioty, sprzęt techniczny, wszelkie potrzebne materiały.
Brzmi zachęcająco. Warto sprawdzić. Zainteresowanych programem CPK odsyłamy na stronę cpk.art.pl. Niebawem będzie służyć wszystkim zainteresowanym w swojej nowocześniejszej formie.

Anna Lenar

Czytaj również:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *