Aktualny numer

XII Święto Saskiej Kępy

Krzysztof Tyniec (aktor, mieszkaniec Saskiej Kępy, prowadzący większość koncertów podczas tegorocznego święta):
„Przede wszystkim dobrze się stało, że Święto Saskiej Kępy wróciło na Francuską. Jeszcze lepiej, że przedłużono je o Paryską. Tegoroczna edycja była jak pogoda panująca tego dnia: promienne, słoneczne, radosne i miłe. Takie głosy docierały do mnie zarówno w dniu imprezy, jak i do dzisiaj. Muszę podkreślić, że sukces święta to olbrzymia zasługa organizatorów, w tym chciałbym wystawić bardzo bardzo dobrą ocenę Marii Juszczyk i Januszowi Kukule. Myśląc o przyszłorocznym święcie, podpowiadam, że „wzmocnieniem” rangi, jaką uzyskała w tym roku ulica Paryska, byłoby ustawienie na niej kilku punktów gastronomicznych”.

Magdalena Czerwosz (artystka z Saskiej Kępy):
„Zostało mi w oczach złote słoneczne późne popołudnie, gdy słońce już nie piekło, tylko oświetlało, a w nim pełne rzeźby skrzyżowanie Szczuczyńskiej i Paryskiej. Łódka wyglądała jak szalupa ratunkowa polskiej kultury, przyciągał wzrok rzeźby Anki, Majida, Czesława, Mateusza, Darka i Teresy, Piotra oraz dwie damy we fioletach (jak zawsze) i w zieleni. Niech żyją rzeźbiarze!”…

Przemysław Popkowski (SOSK):
„Trafionym pomysłem był zakaz handlu towarami nieartystycznymi i „odpustowymi”, a także ujednolicenie stoisk. Przez to ulica Paryska i Plac Przymierza nabrały nowej świątecznej jakości. Genialne były wystawy artystów na skrzyżowaniu ulic. Mieszkańcy stwierdzili wręcz, że taka plenerowa wystawa rzeźb powinna tam stać zawsze. Bardzo fajne były występy ulicznych artystów. Za mało było informacji o imprezach poza głównymi ulicami”.

Leszek Kurowski (SBM Pracowników Kultury)
„Tegorocznemu świętu zabrakło akcentu, choć tytuł „Twoja młodość” dawał taką możliwość. Było mało spontaniczne. W tym roku nie czułem, że to radosne święto. Wydaje mi się, że należy je ożywić, bo stało się już nudne i przewidywalne. A niespodzianki byłyby wskazane. Należy tchnąć w nie ducha dawnej  Saskiej Kępy. Może ludzie w ogóle mniej cieszą się i wspólnie chcą spędzać czas”.

Czytaj również:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *