Aktualności

Setny jubileusz Pani Jadwigi

W słoneczny poniedziałek 22 maja 2017 r. Pan Tomasz Kucharski, Burmistrz Dzielnicy Praga-Południe, w imieniu władz samorządowych Dzielnicy złożył serdeczne życzenia Pani Jadwidze Piórkowskiej, która dwa dni wcześniej skończyła sto lat.

Oprócz życzeń, Burmistrz wręczył szacownej Jubilatce dyplom, bukiet kwiatów oraz praktyczny podarunek w postaci pledu. Przy urodzinowym stole w miłej, domowej atmosferze, w otoczeniu dwóch córek Jubilatki, Pani Lidii i Pani Jolanty, oraz delegacji z ZUS, przyszedł czas na wspomnienia osadzone w historii Grochowa i Warszawy.
Rodzina Pani Jadwigi do pierwszej wojny światowej mieszkała w Warszawie, a po jej wybuchu rodzice Pani Jadwigi przenieśli się do powiatu grójeckiego, gdzie w 1917 r., w Uleńcu, przyszła na świat, w czasie wojennej zawieruchy, nasza szacowna Jubilatka. Pani Jadwiga jest mieszkanką Grochowa od 1937 r. Do roku 1959 mieszkała w nieistniejącym obecnie budynku przy ul. Międzyborskiej 54, następnie przeprowadziła się wraz z mężem i dziećmi do budynku przy al. Waszyngtona 140.
Pani Jadwiga i jej rodzina przeżyli okropności drugiej wojny światowej. Tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego nasz dzisiejsza Jubilatka trafiła z trzyletnim synkiem do Śródmieścia, na ul. Marszałkowską, gdzie wkrótce znalazła się w samym środku walk z Niemcami. Po upadku powstania wywieziona została przez Niemców do obozu przejściowego w Pruszkowie, gdzie trafiły tysiące warszawiaków. Jej najmłodszy brat trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, który przeżył i w którym w czasie wizyty rocznicowej w latach 90-tych ub. wieku nagle zmarł. Jubilatka wspominała trudne powojenne czasy, jakie nastały dla niej po powrocie z poniewierki na Grochów.
Pani Jadwiga Piórkowska wychowała trójkę dzieci i, co ciekawe, wspomniała, że mimo propozycji zamiany mieszkania w czasach PRL na większe, w alei Krakowskiej, oświadczyła całej rodzinie: „Ja z Grochowa się nie wyprowadzam”. To się dopiero nazywa „grochowski patriotyzm”! Mąż Pani Jadwigi był od lat 30. XX wieku pracownikiem Elektrowni Warszawskiej, a po drugiej wojnie światowej również międzynarodowym sędzią kolarskim.
Życzymy Pani Jadwidze wielu dalszych lat życia w zdrowiu, na Grochowie, w otoczeniu rodziny, w tym trójki wnuków i trójki prawnuków.

Czytaj również:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *