Aktualny numer Z perspektywy radnej

Tarchomin już ma, Gocław czeka

Od kilku lat na Pradze-Południe toczą się dyskusje na temat rozwiązania problemów komunikacyjnych Gocławia. Gdy inne dzielnice po cichu robią swoje, my się kłócimy…
Na Tarchomin już można dojechać tramwajem nr 2. Bez wojen, dyskusji i przepychanek. Gocław wciąż czeka… Decyzja środowiskowa, pozwalająca na podjęcie konkretnych prac związanych z budową linii na to wielkie osiedle została już wydana. Dla mieszkańców konieczność tej inwestycji jest oczywista. Muszą oni codziennie dojechać do pracy, szkoły i innych miejsc. W godzinach szczytu sytuacja jest trudna i mieszkańcy oczekują na szybkie rozwiązanie tego problemu. Jednym z podstawowych kryteriów jest czas.
Po zgodnej decyzji Rady Dzielnicy z 2013 r. co do konieczności budowy tramwaju na Gocław, wielokrotnie, w różnych gremiach oraz podczas konsultacji, rozważano koncepcje i warianty przebiegu trasy tramwaju. Niektóre pojawiające się w dyskusjach pomysły okazały się czasochłonne i droższe od proponowanego rozwiązania.
Nie ma co czekać na metro. Tym bardziej, że III linia metra dowiezie mieszkańców Gocławia tylko do Stadionu Narodowego, a nie do centrum stolicy. Szybciej i taniej można zbudować linię tramwajową, którą w niecałe 18 minut dojedzie się do śródmieścia.
Budowa kolejnego, bardzo potrzebnego mostu przez Wisłę, to czasochłonne i bardzo drogie rozwiązanie. Tylko po co nam nowy most w odległości kilkuset metrów od mostów Siekierkowskiego i Łazienkowskiego? Tym bardziej, że przy jego budowie naruszone zostaną prawdopodobnie obszary objęte ochronnym programem Natura 2000, a po drugiej stronie linia tramwajowa przecinałaby też chyba działki, o które tak zażarcie walczą działkowcy z Pragi-Południe. Kolegów z Mokotowa im nie szkoda? Ptaków znad Wisły nie szkoda? Ważne to, co pod moim nosem?
Tramwaj oznacza także mniejsze zanieczyszczenie powietrza.
Wielu mieszkańców Gocławia, mając taką możliwość, odstawi auta i dzięki temu radykalnie zmniejszy się ilość samochodów i autobusów, które, chcąc wyjechać z Gocławia, muszą przeciąć (i zatruwać) Saską Kępę. Nowe linie tramwajowe są budowane w technologii zapewniającej ciche funkcjonowanie, więc o hałas nie trzeba sie martwić.
Zapewne każde rozwiązanie problemu komunikacyjnego Gocławia będzie miało zwolenników i przeciwników, i nigdy wszyscy nie będą w pełni zadowoleni, a dyskusje i spory można toczyć w nieskończoność.
Tymczasem niepewni jutra mieszkańcy osiedla czekają, stojąc w spalinowych korkach.
Bożena Manarczyk

Czytaj również:

One comment

  1. „odstawi auta…” – zwłaszcza Ci co mają auta służbowe, ha ha ha dobry dowcip 🙂
    Powodzenia Pani Radna

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *