Miejsca i ludzie

Robert Żłobikowski Farmaceuta i fotograf

„Wchodziło się po dwóch stopniach do dwuskrzydłowych wahadłowych drzwi z łukowatymi mosiężnymi poręczami na samym narożniku. Po obu stronach błyszczały, jak w «Bristolu», kryształowe witryny z mosiężnymi literami na szkle. Nad drzwiami był duży neon «Apteka» w nowoczesnym liternictwie, jeden z pierwszych w tym rodzaju w naszej okolicy. Pod nim napis – Magister R. Żłobikowski”, pisał w swojej książce „Korzenie miasta” Jerzy Kasprzycki, dziennikarz i varsavianista.
Mowa o aptece, która od czasów przedwojennych funkcjonuje niezmiennie w tym samym miejscu, czyli przy Grochowskiej 128 na rogu pl. Szembeka. Dziś, oczywiście, wygląda inaczej. Ot, nowoczesna, bez starych regałów, których żałują starsi mieszkańcy Grochowa, za to z wielką zaletą – jest czynna 24 godziny.
Otworzył ją w 1937 r., wraz z laboratorium chemiczno-farmaceutycznym, Robert Żłobikowski, farmaceuta, fotograf, członek Towarzystwa Przyjaciół Grochowa. Wcześniej pracował w aptece Mieczysława Albrechta przy ulicy Marszałkowskiej.
Pewnego razu Żłobikowski przyjechał na Grochów w poszukiwaniu miejsc związanych z powstaniem listopadowym, które fotografował. Tu spotkał działaczy Towarzystwa Przyjaciół Grochowa, którzy namówili go do założenia apteki w nowo zbudowanej kamienicy na rogu pl. Szembeka. Potrzeba była wielka. Grochów rozrastał się i zaludniał, przybywało mieszkańców, dla których budowano kamienice i urządzano sklepy. Konieczna była i apteka.
„Założona przez mgr. Żłobikowskiego nowa placówka uznana została (…) za wzór dla innych aptek. Nowoczesne urządzenia i aparatury, ulepszenia naukowe, ścisłe dostosowanie urządzeń do najnowszych zdobyczy farmacji, fachowe i sumienne kierownictwo – dają gwarancję należytego wykonania zadań na polu lecznictwa i farmakologii (…). Bez przesady można twierdzić, że dzielnica Grochów pozyskała aptekę, której pozazdrościć może Śródmieście”, pisał w końcu lat 30. Józef Poliński.
W okresie międzywojennym uczelnie szkolące farmaceutów funkcjonowały dzięki pomocy finansowej aptekarzy. Także Żłobikowski przyjmował studentów farmacji na praktykę do swojej apteki.
Robert Żłobikowski zmarł w wieku 82 lat, 15 października 1958 r. Pochowany jest na Powązkach. Do końca życia prowadził dokumentację zdjęciową starego Grochowa i pamiątek po Powstaniu Listopadowym. Co do apteki – wojnę przetrwała nienaruszona, a w 1951 r. została znacjonalizowana. Dopiero w roku 1990 wróciła w prywatne ręce, a w 2013 r. została kupiona przez dużą sieć apteczną.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *