Miejsca i ludzie

Praskie Soho

Soho Factory to ponad ośmiohektarowy teren na warszawskim Kamionku, położony przy ul. Mińskiej. Przed pierwszą wojną, pod nr. 25, znajdowała się Fabryka Jutowa (właśc. Manufaktura Lniana i Jutowa), a w 1920 r. tereny fabryczne przejęły uroczyście – w obecności marszałka Piłsudskiego – Zakłady Amunicyjne „Pocisk”. Po prowizorycznej powojennej odbudowie uruchomiono tutaj najpierw warsztaty samochodowe, a później Warszawską Fabrykę Motocykli, produkującą słynne skutery Osa, motocykle WFM i przejęte z Kielc motocykle SHL. Budynki na przestrzeni lat były wielokrotnie przebudowywane. Również teren, na którym są usytuowane, ulegał postępującej degradacji.
Rafał Bauer, biznesmen pełen pasji i wizji oraz śmiałych decyzji, postanowił zainwestować w ten teren. Zakochany był w nowoczesnym wykorzystaniu industrialnej przestrzeni, które poznał przed laty w Londynie. To, co od dawna było obecne w świecie, do Polski dopiero zwolna się wkradało. Dzisiaj przykładem takich działań są m.in. łódzka Manufaktura, krakowski Młyn Ziarno czy budynek dawnego Browaru, gliwicki spichlerz w pruskich koszarach, czy poznańskie koszary 15 Pułku Ułanów.
Takim idealnym miejscem w Warszawie wydawała się stara fabryka na Kamionku. Nie chodziło jednak tylko o mieszkania, ale także o stworzenie nastroju miejsca, zdobywaniu przestrzeni przez sztukę. Stworzenie miejsca, w którym nie tylko się mieszka, ale i żyje. Tu inspiracją była dla Bauera dzielnica Meetapacking District i Highline Park w Nowym Jorku – zrewitalizowane tereny przebiegu dawnej trasy kolejowej wzdłuż wybrzeża rzeki Hudson.
W 2008 r. tereny fabryczne przy ul. Mińskiej miały być wykupione przez hiszpańskiego dewelopera pod osiedle mieszkaniowe. Zapewne gdyby nie ówczesny kryzys, nie byłoby wspomnienia po starych budynkach. A tak mamy warszawski odpowiednik nowojorskiego Soho, w którym artyści zamienili pofabryczne budynki na galerie sztuki i lofty, gdzie duch Warhola obecny jest do dzisiaj.
Soho od pierwszego dnia zaczęło tętnić życiem. Skupiło się wokół niego wielu ciekawych artystów, miejsce stało się modne. Rozpoczęto jego rewitalizację, kolejne budynki dostawały drugie życie, zmieniając swoje fabryczne funkcje na przestrzenie, w których odbywały się wernisaże, pokazy mody, koncerty, festiwale. Ważnym aspektem rewitalizacji zespołu Soho była idea jego otwarcia – zarówno dosłownego – poprzez otwieranie wtórnie zabudowanych elewacji, jak i otwarcia w szerszym znaczeniu tej części Kamionka na miasto, poprzez wprowadzanie nowych funkcji, przyciągających publiczność z różnych części Warszawy. Wprawdzie zaczęło się mało fortunnie, od krwawej bójki zaproszonych na wspólną zabawę Romów, którzy byli sąsiadami, ale potem już poszło.
Przyszła pora na projektowanie osiedli mieszkaniowych, które miałyby się wpisać w ideę Soho. Wzorcem dla Rafała Bauera było osiedle Sady Żoliborskie projektu Haliny Skibniewskiej, która tak wkomponowała budynki w istniejące otoczenie, by związać nową i starą przestrzeń. Ten zabieg do dzisiaj zapewnia leciwym przecież mieszkaniom atrakcyjne ceny na rynku nieruchomości, potwierdzając, że dobry pomysł założycielski ma fundamentalne znaczenie. Do stworzenia projektu Soho zaangażowana została w 2007 r. pracownia architektoniczna Natalii Paszkowskiej i Marcina Mostafy. Po dwóch latach do zespołu dołączył Boris Kudlička, scenograf i projektant ekspozycji wystawienniczych. Warto przypomnieć, że to oni zdobyli pierwszą nagrodę w konkursie na projekt Pawilonu Polskiego na Expo 2010 w Szanghaju. Ich pierwszym dziełem w Soho był budynek Rabel One, wykończony „warszawskim” materiałem, czyli cegłą cementową. Potem powstały Kamion Cross, Wars, Verbel, który wyróżnia się za sprawą przyciągającej spojrzenia fasady w kolorze złota, i Feniks z otwartym zielonym dziedzińcem oraz przestronnymi tarasami i balkonami.
Pomału tworzy się i społeczność Soho. W ubiegłym roku ruszył projekt Ogrodu Społecznego. Mieszkańcy dostali dla siebie kawałek terenu i wiatę. Sąsiedzi spotykali się tam, oglądali wspólnie mecze, a w ogrodzie nasadzali rośliny, które nawzajem podlewali w czasie wakacji. Pełna integracja, do której włączają się także w pewnym sensie mieszkańcy okolicznych ulic. Mogą uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach, które tutaj się dzieją – w darmowych seansach kinowych, spektaklach teatralnych, festiwalach, koncertach, otwartych imprezach, festiwalach i świątecznych jarmarkach.
(AL)

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *