Aktualności

Szanowni Państwo. Źle się bawicie!

Ta wypowiedź burmistrza Tomasza Kucharskiego zelektryzowała obrady XXXI Sesji Rady Dzielnicy, choć i tak temperatura wypowiedzi radnych była od początku bardzo wysoka. „Zawsze staram się ważyć słowa i być na tyle powściągliwy, aby nikogo, bezpośrednio nie obrażać. Jednak radny   S. Kalinowski, kierując do mnie  takie pytania, jak te zawarte we wniosku Klubu Radnych PiS, obraził mnie. To jest sprawa honorowa i oczekuję od Pana przeprosin panie radny” – powiedział burmistrz T. Kucharski.

Sesja, która odbyła się 7 marca br. pokazała miedzy innymi, jak w praktyce „narracja smoleńska” forsowana przez PiS odciska się piętnem na działalności lokalnego samorządu. Jak wchodzi pod strzechy. Zaczęło się od wrześniowej uroczystości, zorganizowanej przez urząd dzielnicy, poświęconej pamięci obrońców Warszawy z 1939 roku oraz bohaterom Powstania Warszawskiego. Wtedy, działając z zaskoczenia, bez konsultacji z organizatorami, odczytano apel poległych rozszerzony o tzw. „apel smoleński”. Uroczystość odbywała się z asystą wojskową, więc wojskowi apel ten odczytali. Fakt ten, nie znajdujący żadnego uzasadnienia w treści i charakterze uroczystości, wzburzył wielu kombatantów i uczestników imprezy.

Potem była uroczystość pod Olszynką Grochowską, upamiętniająca żołnierzy Powstania Listopadowego i dyktat MON, uzależniający udział asysty wojskowej od akceptacji odczytania tzw. ”apelu smoleńskiego”.  Finałem politycznej ofensywy PiS w dzielnicy, opartej na „narracji smoleńskiej” były dwie odrębne uroczystości upamiętniające 186 rocznicę bitwy o Olszynkę Grochowską.  Jedna uroczystość zorganizowana przez urząd dzielnicy odbyła się 25 lutego a druga, firmowana przez posła PiS, A. Melaka i jego środowisko, dzień później. Na pierwszej były: przemówienia, hymn Polski i „Oda do radości”, wieńce, rekonstruktorzy, spektakl pt. „Konstytucja dla Europy 1831” i radość z realizacji marzenia sprzed półtora wieku w postaci Unii Europejskiej i naszego w niej udziału. Na drugiej uroczystości były: przemówienia, hymn Polski, „Warszawianka”, wieńce, Kompania Honorowa WP i apel poległych  a w nim tzw. „apel smoleński”. Zestawienie programów obu wydarzeń, już na pierwszy rzut oka uzasadnia decyzje o osobnej organizacji. Wybór urzędu dzielnicy zagwarantował przekaz  uroczystości zgodny z faktami historycznymi i zapobiegł nadużyciu pamięci tragicznie zmarłych w katastrofie samolotowej.

Gdyby po obchodach uznano, że każde środowisko miało prawo zorganizować „swoją” uroczystość  na akceptowanych przez siebie warunkach, kolejne upamiętnienie bitwy o Olszynkę Grochowską  przeszło by do historii. Stało się inaczej, bo Prawo i Sprawiedliwość oraz środowiska z nim związane uznały, że  urząd dzielnicy i osobiście burmistrz Tomasz Kucharski dokonali zamachu na   PiS-owską wyłączność na  interpretację  historii Polski, organizację uroczystości patriotycznych czy dokonywanie wyboru przyszłości Polaków w zjednoczonej Europie.

Zaordynowano więc działania destrukcyjne z wykorzystaniem „mediów narodowych” i  „słusznych mediów” będących w dyspozycji PiS.  Zaktywizowano także radnych PiS, w efekcie czego pojawił się dokument w postaci wniosku Klubu Radnych PiS, domagających się odpowiedzi na kilka pytań dotyczących organizacji uroczystości 186 rocznicy bitwy, 25 lutego 2017 roku. Radni we wniosku min. zapytali personalnie burmistrza T. Kucharskiego, czy wyrażane przez niego ( zdaniem pytających ) obiekcje co do asysty wojskowej na tych uroczystościach wynikają z faktu, że nagle przestało mu się podobać wojsko polskie i jego ceremoniał? Zapytali też, czy w związku z tym burmistrz planuje udział innej kompanii reprezentacyjnej, innej armii?  Wniosek podpisał jednoosobowo S. Kalinowski.

Trudno dziwić się oburzeniu T. Kucharskiego i żądaniu przeprosin. Insynuacje zawarte w tych pytaniach, ich obraźliwość, forma i zakłamanie burzą wszelkie normy sporu politycznego i nie mieszczą się w żadnych cywilizowanych standardach, których powinni przestrzegać radni. Zaskakują też poziomem braku kultury osobistej, nawet tych, którzy przywykli do zachowań wojujących członków PiS. Odnosząc się do niektórych treści wniosku, T. Kucharski przestrzegł radnych opozycji przed eskalacją „ religii smoleńskiej”. Powiedział: „Wasza interpretacja tego tragicznego wydarzenia coraz bardziej dzieli Polaków. Buduje rowy niechęci i nienawiści , których nie da się zasypać przez wiele pokoleń. Tworzy podziały, które mogą skutkować wielkim nieszczęściem, za które odpowiedzialność spadnie na was.”

Z wypowiedzi radnych PiS jakie usłyszeliśmy w dyskusji wynikało jednak, że nie potrafią nawet podjąć dyskusji nad innym widzeniem zdarzeń, odmiennym od ich poglądów. W ich świecie, jeżeli uznali, że flaga Unii Europejskiej profanowała powstańczą mogiłę, to tak rzeczywiście było. W ich narracji czczenie ofiar katastrofy komunikacyjnej, przy każdej okazji i do tego obligatoryjnie, jest jak najbardziej słuszne. Ich zdaniem „Konstytucja dla Europy” Wojciecha Jastrzębowskiego to dokument nawołujący do tworzenia Europy pozbawiającej tożsamości kulturowej i narodowej. Nie trafiały do nich argumenty Olgierda Łukaszewicza, aktora i reżysera spektaklu, który mówił: „ Ważne jest, abyśmy wszyscy zrozumieli, że rówieśnik A. Mickiewicza kazał nam zobaczyć świat zupełnie inaczej.  A. Mickiewicz mówił o Europie która z nas się natrząsa, urąga i na krzyż wciąga. W Jastrzębowski chciał Europy zjednoczonej i pokojowej. Mamy bohatera, którego powinniśmy pokazywać światu. Oddajemy także hołd sacrum, naszej myśli politycznej, naszej odwagi i naszej wizji. Jeżeli będziemy uważali, że wywieszenie flagi Unii Europejskiej i przynależność do UE jest uprawianiem polityki, to znaczy, że nie rozumiemy  referendum z 2003 roku, w którym 79% obywateli opowiedziało się za  tym aby w tej Unii być.”

Argumenty, zasady, idee. Inne niż nasze się nie liczą. Tak można by było podsumować odpowiedzi radnych PiS na argumenty przedstawiane przez drugą stronę. Na oczekiwanie przeprosin, a aż trzy osoby tego się domagały bo je obrażono, też znalazło się rozwiązanie, często zresztą stosowane w PiS-owskim instrumentarium. Atak!  Wywołany wielokrotnie przewodniczący S. Kalinowski tak widział problem. „Nie dostajemy informacji o organizowanych uroczystościach tylko jesteśmy wplątywani w jakieś awanturki, które organizujecie. To wasz styl procedowania. Podpuszczacie, przyprowadzacie ludzi, którzy nie są z tą awanturą związani i próbujecie nas zdominować. Nie damy się. Chcemy by te uroczystości , na Olszynce Grochowskiej, odbywały się tak jak poprzednio. Panie burmistrzu. To pan stara się , aby atmosfera na sesjach była zawsze burzliwa. (…) Nie widzę z mojej strony słów, które pana obrażają. I mówiąc szczerze, to ja się czuję obrażony tym, co pan zorganizował”. Na taką argumentację odpowiedzią mogą być słowa pana Janusza Leśniewskiego, aktora, scenarzysty, biorącego udział w spektaklu, który komentując podobne  wystąpienia  stwierdził krótko: „Szanowni Państwo. Źle się bawicie!”

                                                                                                                                    Tomasz Tabor

Czytaj również:

One comment

  1. Korekta 😉 tzw. apel smoleński był już na Olszynce Groch. w lutym 2016 r. Z zaskoczenia. Jak to powiadają gdzie Rzym a gdzie Krym 😉

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *